Łódź

Łódź

Byli na miejscu kilka minut po pojawieniu się płomieni. Strażacy potrzebowali pół godziny, żeby zorganizować dużą, skomplikowaną logistycznie i przede wszystkim skuteczną akcję gaśniczą. Zobacz, krok po kroku jak wyglądało gaszenie pożaru w centrum Łodzi.

To była jej piąta ciąża. 38-letnia kobieta piła alkohol, a potem urodziła w lesie. Przypadkowy świadek zaalarmował pogotowie, w szpitalu okazało się, że noworodek ma w organizmie 1,7 promila alkoholu. Życiu dziecka nie zagraża już niebezpieczeństwo, okoliczności sprawy wyjaśnia policja.

Policja analizuje nagrania z kamer, na których widać akcję zorganizowanych przez pseudokibiców Widzewa Łódź w pobliżu stadionu ŁKS. W jej trakcie spalono kukłę przedstawiającą żyda i wywieszono transparent: „Dziś są żydów imieniny, niech się palą skur*****y!”. Wszczęto postępowanie w sprawie nawoływania do nienawiści. Grozi za to do dwóch lat więzienia.

To najpewniej nie była zasadzka jak twierdzą bliscy i znajomi śmiertelnie postrzelonego 22-latka. Ani też rutynowa próba kontroli drogowej, jak wynikało z pierwszych informacji przekazanych przez policję mediom. Jak dowiedzieliśmy się z otoczenia policjantów, młody mężczyzna był przez policję namierzany w związku z wykroczeniem, które popełnił dwa dni przed pościgiem zakończonym strzałami. Wszystkie wersje zdarzenia bada prokuratura.

Nurair pochodzi z Syrii. Próbował ułożyć sobie życie w Kairze, ale jako chrześcijanin był ofiarą społecznego ostracyzmu. Niedawno przyleciał do Polski i jeszcze na lotnisku zadzwonił po pomoc do znajomego księdza. Nie spodziewał się, że przez najbliższe miesiące jego rachunki będzie opłacał... sam papież Franciszek.

- Nie da się skutecznie, fizycznie i zawsze izolować wszystkich pokrzywdzonych od wszystkich oskarżonych, a na pewno nie w każdym sądzie. Można jednak inaczej zapobiegać aktom agresji, do których dochodzi w sądowych korytarzach, a czasami i w salach rozpraw – twierdzą eksperci dla portalu tvn24.pl.

Zaczęło się od nękania w internecie, skończyć się miało procesem. Ten się jednak nie rozpoczął, bo 50-letni stalker wylał przed salą rozpraw kwas siarkowy na twarz i szyję 39-latki. Mówił, że to "jedna z czterech kar" przygotowanych dla kobiety, w której się wcześniej "zauroczył". Mężczyzna usłyszał zarzuty, grozi mu 10 lat więzienia. Został aresztowany na trzy miesiące.

Miał ze sobą szklany słoiczek po kawie z plastikową zakrętką. W środku miał żrącą substancję. Wylał ją w sądzie, na twarz kobiety, która oskarżyła go o stalking. 50-letni napastnik ma we wtorek usłyszeć zarzuty, może mu grozić 10 lat więzienia. - Wszystkich nie da się skontrolować, dlatego wymiar sprawiedliwości powinien myśleć o środkach zapobiegawczych - mówią eksperci TVN24.

Ślady trotylu i pentrytu znaleziono na bagażu 48-letniego Irakijczyka zatrzymanego podczas Światowych Dni Młodzieży - ustalili reporterzy śledczy tvn24.pl. Pirotechnicy mówią o "poważnym dowodzie", jednak może on nie wystarczyć do postawienia zarzutów mężczyźnie. Jego adwokat już skierował do prokuratury wniosek o uchylenie aresztu.