- W 2018 roku inwestor nie otrzymał pozwolenia na budowę od lokalnych władz. Dostał je od wojewody małopolskiego. Urzędnicy późniejszego wiceszefa kancelarii Andrzeja Dudy stwierdzili, że "sky is the limit".
- Na finiszu prac budowa została wstrzymana, bo według nadzoru budowlanego deweloper przeskalował budynek.
- Małopolski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego zatwierdził teraz projekt inwestora, którego nie chcieli zaakceptować inspektorzy z Zakopanego.
- Deweloper zapowiada, że budowa zakończy się w połowie 2026 roku.
- Burmistrz Zakopanego nie zamierza do tego dopuścić. Nie wyklucza zawiadomienia prokuratury.
Lokalny samorząd od początku nie chciał, by budowa pięciokondygnacyjnego apartamentowca pod adresem Droga do Białego 9 w Zakopanem doszła do skutku. Możliwość budowy obiektu z 70 lokalami, podziemnym parkingiem na 80 samochodów i spa, reklamowanego jako inwestycja "z widokiem na zyski", blokowało w 2018 roku Starostwo Powiatowe w Zakopanem.
Inwestor odwołał się jednak do wojewody małopolskiego, którym wówczas był Piotr Ćwik, późniejszy wiceszef kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy. Ćwik na budowę pozwolił, a deweloper mógł ruszyć z pracami.
W 2022 roku budowa została wstrzymana przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Zakopanem. Inspektorzy uznali w trakcie kontroli, że "inwestor w sposób istotny odstąpił od warunków pozwolenia na budowę". Budynek był wyższy niż według projektu, zajął też większą powierzchnię prze dobudowanie dodatkowych słupków. PINB odnotował też, ze deweloper wybudował zbiornik przeciwpożarowych na terenie lasu i łąki.
Zielone światło mimo wątpliwości
Przez dłuższy czas na placu budowy nic się nie działo. Od czasu, gdy opisywaliśmy tę sprawę w czerwcu 2024 roku, stan obiektu pozostał bez zmian.
Inwestor miał przedstawić projekt zamienny. I tak się stało.
- Tutejszy organ, po sprawdzeniu tego projektu, stwierdził, że nie odpowiada on przepisom, w związku z tym odmówił zatwierdzenia projektu. Inwestor odwołał się do organu wyższego rzędu, który stwierdził, że projekt spełnia wymogi, zatwierdził projekt budowlany zamienny i zezwolił na wznowienie robót - powiedział tvn24.pl Jan Kęsek, szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Zakopanem.
Zielone światło na dokończenie inwestycji dał Małopolski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego.
Spytaliśmy kierownika PINB w Zakopanem, dlaczego według inspektorów projekt zamienny nie spełniał przepisów. - Chodziło przede wszystkim o niezgodność z planem przestrzennym. Jako że plan w tym miejscu napisany bardzo nieprecyzyjnie, zostało to zinterpretowane (przez MWINB - red.) na korzyść inwestora - wyjaśnił Jan Kęsek.
Burmistrz nie wyklucza zawiadomienia prokuratury
Burmistrz Zakopanego nie kryje oburzenia decyzją małopolskiego inspektoratu i zapowiada, że w tej sprawie zwróci się do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. - Wydaje nam się, że ta decyzja została wydana z naruszeniem przepisów i będziemy w tym zakresie działać. Wydanie pozwolenia na projekcie zastępczym, według naszych informacji, wynika zaświadczenia o zgodności z planem zagospodarowania przestrzennego, wystawionego przez gminę. A my niczego takiego nie wydawaliśmy - powiedział tvn24.pl burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz.
Samorządowiec podkreślił, że urząd miasta zawnioskuje do Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o informację, na jakiej podstawie została wydana decyzja.
- Jeśli nie będziemy usatysfakcjonowani, to rozważymy odwołanie i zgłoszenie do prokuratury. Nasi prawnicy przeanalizują możliwości prawne w tej sprawie - powiedział Filipowicz, który działania małopolskiego nadzoru i wojewody małopolskiego Piotra Ćwika nazywa "nadinterpretacją planu miejscowego".
Od decyzji MWINB, która pozwala na kontynuację prac, może odwołać się jeszcze Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu. Takiej możliwości nie ma jednak miasto, które nie zostało przez nadzór budowlany uznane za stronę postępowania.
- Nasze wnioski o uznanie nas za stronę zostały odrzucone kilkukrotnie. Ani my, ani nasza spółka Polskie Tatry, będąca sąsiadem inwestycji, nie jest uznana za stronę tego postępowania. To co najmniej oburzające - podkreślił burmistrz Filipowicz.
Koniec budowy jeszcze w tym roku?
Z decyzji MWINB cieszy się szefowa budującej obiekt spółki, która w rozmowie z "Gazetą Krakowską" zapowiada zakończenie budowy w połowie 2026 roku. Iwona Kossek, prezes zarządu Air Tours Poland - Centrum Podróży Sp. z o. o. podkreśliła, że według małopolskiego nadzoru budowlanego projekt przedstawiony przez spółkę jest "prawidłowy i kompletny", a decyzja powiatowego inspektoratu była "nieprawidłowa".
- Spółka podjęła już niezbędne czynności celem powrotu na plac budowy i zamierza zakończyć prace budowlane do połowy br. Znakomita większość lokali w ramach inwestycji przy ul. Droga do Białego w Zakopanem została już sprzedana, lecz w puli spółki pozostaje nadal pewna liczba lokali dostępnych do sprzedaży – przekazała "Gazecie Krakowskiej" Iwona Kossek.
Wcześniej w odpowiedzi na nasze pytania prezes Kossek przekonywała, że "gmina dopuściła w tym terenie zabudowę usługową", a "realizowana inwestycja jest zgodna z uchwalonym przez Gminę Zakopane miejscowym planem zarówno w zakresie jej celu jak i gabarytów".
"Sky is the limit"
Przypomnijmy: Starostwo Powiatowe w Zakopanem odmówiło w 2018 roku wydania pozwolenia na budowę, uznając, że plan miejscowy dopuszcza tam jedynie odbudowę i przebudowę istniejącego obiektu. Był nim wyburzony już pensjonat Malva, wzniesiony w 1955 roku.
Plan miejscowy dopuszczał powstanie tam większego budynku, ale jego gabaryty nie mogły przekroczyć wielkości Malvy bardziej niż o 10 procent. Tym czasem - jak informował nas urząd miasta - zdaniem zakopiańskich urzędników "gabaryty obiektu znacznie przekraczają pierwotne (pensjonatu – red.) i tym samym nie stanowią odbudowy".
Podobnie uznali przedstawiciele starostwa, którzy w 2018 roku nie zgodzili się na realizację planów spółki Air Tours Poland - Centrum Podróży. Firma odwołała się wtedy do wojewody małopolskiego. Piotra Ćwika, który wydał pozwolenie na budowę.
Dlaczego? Wojewoda uznał, że co nie jest zabronione, jest dozwolone. A skoro w planie zagospodarowania przestrzennego "nie ustalono gabarytów dla nowej zabudowy", to "mógł zostać zaprojektowany nowy budynek o gabarytach większych niż poprzedni".
Decyzja wojewody wzbudziła na Podhalu dużo emocji. Działacze zakopiańskiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami im. S. Witkiewicza w 2020 roku komentowali, że przy szlaku do Doliny Białego, zaledwie 150 metrów od granicy parku narodowego, powstanie "koszmary moloch, produkujący hałas, śmieci i ruch". W związku z wątpliwościami urzędnicy wojewody pisali wprost: "z planu miejscowego wynika, że the sky is the limit" (ang. wszystko jest możliwe).
- To przedsięwzięcie budzi wątpliwości głównie ze względu na gabaryty i na ochronę krajobrazu. Nie jest dobrze, kiedy takie obiekty dominują w krajobrazie Tatr (…). Plan przewidywał pierwotnie możliwość zwiększenia gabarytu budynku, który tam stał, o 10 procent, a jest zdecydowanie więcej – komentował w rozmowie z tvn24.pl dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski.
"Wskazać należy, iż Wojewoda Małopolski badał zgodność inwestycji z obowiązującym planem miejscowym i stwierdził, iż jest ona z tym planem zgodna, czego wynikiem było wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. Co znamienne, decyzja Wojewody Małopolskiego o udzieleniu Spółce pozwolenia na budowę była kontrolowana w trybach nadzwyczajnych przez Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, które uznały tę decyzję za prawidłową" – zwracała uwagę w odpowiedzi na pytania prezes zarządu Air Tours Poland - Centrum Podróży Sp. z o. o. Iwona Kossek.
Choć spółka chce jak najszybciej zakończyć inwestycję i zacząć na niej zarabiać, to zdaniem burmistrza "budynek może mieć duże kłopoty z odbiorem", bo gmina - jak mówił nam w 2024 roku Łukasz Filipowicz - może nie być w stanie odprowadzać kanalizacji z tak dużego budynku w takim miejscu.
A co z leśną dróżką, która prowadzi do wielkiego budynku z 70 lokalami oraz 80 miejscami postojowymi? Obecnie poruszają się nią niemal wyłącznie turyści, idący do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Według inwestora będzie ona wystarczająca do obsługi ruchu. "Spółka nie planuje jej przebudowy, nie jest to objęte zamierzeniem inwestycyjnym i pozwoleniem na budowę" - odpisała na nasze pytania prezes Iwona Kossek.
Autorka/Autor: Bartłomiej Plewnia
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl