Informację o odnalezieniu zwłok potwierdził młodszy aspirant Szymon Muras z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku. - To zdarzenie miało miejsce 7 marca. Przed godziną 13 otrzymaliśmy informację, że na jednej z posesji przy ulicy Platanowej znaleziono ciała dwóch mężczyzn w wieku 68 i 41 lat. Na miejscu był prokurator, który zarządził sekcję zwłok - powiedział policjant.
- Kluczową kwestią będzie sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona i wyznaczy dalszy kierunek postępowania. Zapewne zostaną też zlecone badania histopatologiczne i toksykologiczne, to zapewne da odpowiedź na pytanie, co było przyczyną zgonu obu tych osób – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Agnieszka Bukowska.
Rzeczniczka potwierdziła tożsamość zmarłego prokuratora.
Skazany prawomocnie na 8 lat więzienia
Jerzy H. szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach został w 1993 r. Jego karierę zakończyła publikacja tygodnika "Newsweek", który w 2002 r. napisał, że H. wydaje więcej, niż zarabia, mieszka w luksusowej willi i jeździ drogim autem. Ówczesna minister sprawiedliwości Barbara Piwnik przekazała sprawę do zbadania krakowskiej prokuraturze. Były prokurator apelacyjny został oskarżony o wyłudzenie 1,7 mln zł. Przez blisko trzy lata siedział w areszcie. Jak wynika z ustaleń postępowania, w latach 1993-2002 zapraszał szefów firm na spotkania, podczas których przedstawiał im trudną sytuację prokuratury, wskazując na jej potrzeby i braki, np. sprzętu biurowego. W rzeczywistości sprzętu nie kupowano, a pieniądze trafiały do kieszeni oskarżonego. W ten sposób - według prokuratury i sądu - miało zostać oszukanych 65 firm i osób, a przypadków przekazania pieniędzy było około 300. W marcu 2013 r. Jerzy H. został za to prawomocnie skazany na osiem lat więzienia. Poza wyłudzeniami i podrabianiem dokumentów został też oskarżony o utrudnianie postępowania poprzez nakłanianie do fałszywych zeznań. Te czyny już się przedawniły, dlatego sąd umorzył postępowanie w tym zakresie. Jerzy H. nie przyznawał się do winy. Podczas wielogodzinnych wyjaśnień przed sądem mówił m.in., że traktował prokuraturę apelacyjną jak dzieło swego życia i "oszukiwanie jej byłoby jak okradanie własnej rodziny".
Autorka/Autor: pk/PKoz
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock