O sprawie poinformował w poniedziałek sam Gibała. Jak wyjaśnił, na kartach zabrakło słowa "Kraków".
Odmowa przyjęcia zgłoszenia kandydata na prezydenta Krakowa
Uchwałę ws. odmowy przyjęcia zgłoszenia kandydata na prezydenta miasta Krakowa dokonanego przez Komitet Wyborczy Wyborców Łukasza Gibały – Kraków dla Mieszkańców miejska komisja wyborcza opublikowała w poniedziałek.
W uzasadnieniu komisja podała, że na sprawdzoną ogólną liczbę 5449 podpisów w toku weryfikacji stwierdzono 3836 nieprawidłowych oraz 1613 prawidłowych podpisów.
Renata Ropska ze sztabu wyborczego Łukasza Gibały powiedziała, że wśród 3836 podpisów uznanych za nieważne przez komisję nieprawidłowość 3200 wynikała z braku słowa "Kraków" przy adresie mieszkańca składającego podpis.
Do rejestracji kandydatury przez komisję miejską potrzeba co najmniej 3 tysięcy prawidłowych podpisów. Oznacza to, że środowisko Gibały do czwartku musi zebrać jeszcze 1387 podpisów.
- Zapraszamy do składania podpisów do naszych biur. Jesteśmy również na ulicach - podkreśliła Ropska.
W grę wchodzi "dozbieranie" podpisów lub odwołanie się
O sytuację Komitetu Wyborczego Łukasza Gibały dopytaliśmy w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie.
- W tym momencie pan Łukasz Gibała dostał termin do uzupełnienia brakujących podpisów, oczywiście one będą zweryfikowane tak jak ta poprzednia część. Jeżeli uzyska wymagane trzy tysiące, to będzie zarejestrowany; jeżeli nie, to będzie odmowa rejestracji. W tym momencie następuje proces "dozbierania" brakującej liczby podpisów i czas jest do 3 września do godziny 16 - przekazała nam dyrektor Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie Barbara Golanko. Dodała, że komitet Łukasza Gibały może się też odwołać od wczorajszej decyzji Miejskiej Komisji Wyborczej. - To już jest decyzja komitetu, oczywiście od każdej decyzji służy odwołanie - powiedziała.
Apel Gibały do wyborców
Wcześniej Łukasz Gibała w serwisie X napisał: "Komisja Wyborcza odrzuci dziś z powodów formalnych sporą część zebranych przez nas podpisów".
Jak wyjaśnił, powodem jest "zwykły ludzki błąd, na karcie nie wydrukowano słowa 'Kraków'" i "jeżeli osoba, która podpisywała się na liście, nie dopisała do swojego adresu tego słowa, Komisja odrzucała taki podpis".
Zdaniem Gibały, nie byłoby problemu z odrzuceniem prawdziwych podpisów, gdyby możliwe byłoby zbieranie ich przez mObywatela.
"Dopóki jednak nie uda się nam zmienić przepisów, które są absurdalne (do sprawdzenia list wyborców wystarcza przecież PESEL), musimy się tym przepisom podporządkować" – napisał deklarujący walkę o fotel prezydenta radny miejski, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców.
Zwrócił się też do wszystkich, którzy poparli jego kandydaturę, podpisując się już na kartach, i nie są pewni, czy dopisali słowo "Kraków" przy adresie, aby uczynili to ponownie.
"Mamy szanse na to, żeby nasze miasto – o którym dobrze wiemy, jak się nazywa – zmienić na lepsze. Nie zmarnujmy tej szansy" – podsumował.
Wybory w Krakowie
Komitety wyborcze - zamierzające wystawić swoich kandydatów w wyborach na prezydenta Krakowa na złożenie w miejskiej komisji wyborczej minimum 3 tys. podpisów poparcia od mieszkańców - mają czas do 3 września, do godz. 16.
Przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa odbędą się 27 września br. Walkę o fotel prezydenta Krakowa zapowiedzieli m.in.: Marian Banaś (były prezes Najwyższej Izby Kontroli), Bartosz Bocheńczak (Konfederacja), Michał Drewnicki (PiS), Łukasz Gibała (komitet Kraków dla Mieszkańców), Daria Gosek-Popiołek (Lewica), Jan Hoffman (jeden z inicjatorów majowego referendum), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Partia Razem), Monika Piątkowska (komitet Ponad Podziałami, poparcie KO i PSL), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska), Marianna Schreiber (celebrytka), Łukasz Wantuch (były radny Krakowa).
Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta Krakowa funkcję tę - do czasu wyborów nowego prezydenta - pełni dotychczasowy zastępca Miszalskiego Stanisław Kracik.