Wicemarszałkini Sejmu Dorota Niedziela przekazała tvn24.pl, że uchwałą Zarządu Krajowego Koalicji Obywatelskiej z poniedziałku zostały rozwiązane struktury regionalne partii w Małopolsce. Do czasu wyłonienia nowego przywództwa powierzono jej rolę komisarza w strukturach małopolskiej KO.
Niedziela poinformowała w rozmowie z tvn24.pl, że w najbliższym czasie spotka się z działaczami lokalnych struktur. Jej zadaniem będzie przygotowanie regionu do wyborów nowych władz małopolskiej Koalicji Obywatelskiej, ale też wyborów przedterminowych na prezydenta Krakowa, planowanych na sierpień.
- Przede mną zadanie odświeżenia struktur, przeanalizowania tego, co się dzieje w małopolskich strukturach i przygotowania nowych wyborów - powiedziała.
Pytana o polityczną przyszłość Aleksandra Miszalskiego, odpowiedziała, że pozostaje on członkiem Koalicji Obywatelskiej. - Będzie brał udział w normalnych pracach. Co będzie dalej, zobaczymy. Do wyborów parlamentarnych jeszcze półtora roku - zaznaczyła Niedziela.
- Kompetencje władz regionalnych Zarządu i Rady Regionu Koalicji Obywatelskiej pełni w tej chwili zarząd Krajowy Koalicji Obywatelskiej - przekazała.
O sprawie jako pierwszy poinformował Onet.
"To szansa na nowe tchnienie w strukturach"
Poseł KO Adrian Witczak wyraził przekonanie, że decyzja premiera "to szansa na nowe tchnienie w strukturach małopolskiej Koalicji Obywatelskiej". - To ruch, który ma uporządkować strukturę - mówił w Sejmie w rozmowie z reporterem TVN24 Pawłem Łukasikiem. Podkreślił, że Niedziela, która została komisarzem, "jest niezwykle doświadczoną polityczką", ale przede wszystkim jest związaną z województwem małopolskim.
- Członkowie koalicji będą mogli zdecydować, jak ma kształtować się zarząd regionu. Ale ma to być takie działanie, które wzmocni drużynę Koalicji Obywatelskiej tam w Małopolsce, bo przed nami wybory na prezydenta Krakowa. To ważne wybory, które dla nas, jako koalicji, mają znaczenie. To pokazuje, że jesteśmy konsekwentni i chcemy wzmacniać nasze działania - dodał.
"Miałem sygnał, że premier nie planuje żadnych zmian przed wyborami"
Decyzja premiera jest dla lokalnych działaczy kubłem zimnej wody. Jeszcze przed weekendem jeden z ważnych polityków KO w regionie mówił nam, że Donald Tusk na razie "nie postawił kreski na Aleksandrze Miszalskim" i innych przedstawicielach lokalnych struktur. - Jeżeli już ma ją postawić, to dopiero po ewentualnych przegranych wyborach przedterminowych. Miałem sygnał, że premier nie planuje żadnych zmian przed wyborami - mówił nasz rozmówca.
I dodawał: - Trzeba być w polityce przygotowanym, że kara za niepowodzenie musi być poniesiona. To jest normalne.
- Mamy pełne zaufanie do byłego przewodniczącego Aleksandra Miszalskiego, natomiast ewidentnie po referendum wyborcy chcą konkretnych działań. To naturalne, by móc myśleć o dalszych wygranych, a pani komisarz Dorota Niedziela jest jedną z najmocniejszych osób w naszej partii - skomentowała w rozmowie z tvn24.pl Weronika Smarduch, posłanka KO z Podhala.
Porażka Aleksandra Miszalskiego
W niedzielnym referendum mieszkańcy Krakowa odwołali Aleksandra Miszalskiego (KO) z funkcji prezydenta miasta. Za odwołaniem opowiedziało się blisko 172 tysiące osób (prawie 98 procent), a przeciwko było blisko 4 tysiące (ponad 2 procent). Miszalski był szefem KO w Małopolsce.
Wybór ten oznacza przedterminowe wybory. Do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowa funkcję komisarza pełni Stanisław Kracik, dotychczasowy zastępca prezydenta. Kodeks wyborczy wskazuje, że wybory przedterminowe powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum.