Jak informuje lokalny portal egarwolin.pl, w czwartek przed południem młoda kobieta zadzwoniła na policję z informacją o tym, że jej partner zabrał po kłótni ich roczną córkę i oddalił się w nieznanym kierunku. Dziecko było w wózku.
- Zgłoszenie wpłynęło około godziny 10. Do kłótni doszło podczas spaceru na terenie jednej z miejscowości w gminie Stężyca - mówi aspirant Łukasz Filipek z Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
Kierowca odmówił dalszej jazdy, zaniepokoił go wygląd mężczyzny
Oprócz policjantów w poszukiwania 24-letniego mieszkańca powiatu garwolińskiego zaangażowali się również strażacy. Ten w tym czasie porzucił wózek i w jednej z miejscowości w gminie Stężyca złapał stopa.
- Wsiadł do auta z córką. Kierowca widząc, że pasażer wygląda niepokojąco, odmówił dalszej jazdy. Wtedy mężczyzna porzucił córkę w aucie i pobiegł w stronę lasu. Kierowca natomiast zatrzymał jadący tamtędy radiowóz i o wszystkim poinformował policjantów - mówi aspirant Łukasz Filipek z Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
Szukali go przy użyciu dronów
Jak informują strażacy z OSP Stężyca, których wysłano na miejsce, dziecko przekazano medykom.
Policjanci ruszyli natomiast w poszukiwania mężczyzny. Użyte zostały również drony. 24-latkowi udało się jednak uciec.
Ma do odbycia karę ponad dwóch lat więzienia
- Policjanci będą prowadzić postępowanie w kierunku narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Najważniejsze, że dziewczynka jest cała i zdrowa – zaznacza asp. Filipek.
Obecnie w poszukiwania mężczyzny zaangażowali się policjanci z Garwolina. Jak informuje nas podkomisarz Małgorzata Pychner z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie, poszukiwania mężczyzny wciąż trwają.
Ustalono, że mężczyzna jest też poszukiwany do odbycia zasądzonej kary pozbawienia wolności.
- Ma do odbycia karę dwóch lat i miesiąca - wyjaśnia policjantka.