Nowy globalny trend. "Fundamentalna zmiana"

shutterstock_2599813609
Od tej kwoty zaczyna się bogactwo
Źródło: TVN24
Najbogatsi ludzie świata coraz częściej przenoszą się między krajami. Eksperci mówią o największej w historii migracji prywatnego majątku. Za falą wyjazdów stoją napięcia i nagłe zmiany polityczne - podkreśla portal CNBC. Dodaje, że krezusi miejsce zamieszkania traktują jako element strategii inwestycyjnej.

Doradcy pracujący z najbardziej majętnymi klientami z segmentu ultra-high-net-worth wskazują, że rośnie popyt na usługi związane z relokacją, planowaniem rezydencji i obywatelstwa.

Największa migracja prywatnego majątku w historii

Z raportu UBS wynika, że 36 proc. z 87 ankietowanych miliarderów już co najmniej raz zmieniło miejsce zamieszkania w 2025 roku, a kolejne 9 proc. rozważa taki krok. Wśród miliarderów w wieku 54 lat i młodszych w ubiegłym roku przeprowadziło się 44 proc. "Naprawdę doświadczamy największej migracji prywatnego majątku w historii" - przekazał UBS.

Dane Henley & Partners pokazują skalę zjawiska. Firma otrzymała w 2025 roku zapytania od przedstawicieli 218 narodowości. Przełożyło się to na wnioski złożone przez obywateli 100 państw w 95 krajach w ramach ponad 40 programów rezydencyjnych i obywatelskich. Liczba aplikacji wzrosła rok do roku o 28 proc.

Ryzyko jurysdykcyjne jak ryzyko finansowe

Zamożne rodziny historycznie wybierały państwa oferujące stabilność polityczną, bezpieczeństwo, niskie podatki i wysoką jakość życia. Dziś - jak wskazują doradcy - zmieniło się podejście do ryzyka.

- Rodziny coraz częściej dostrzegają, że reżimy polityczne mogą się szybko zmieniać, ramy regulacyjne mogą się zaostrzać, a napięcia geopolityczne mogą eskalować z niewielkim wyprzedzeniem - powiedział Deepesh Agarwal, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Farro & Co.

Jak dodał, zamożne osoby traktują dziś miejsce zamieszkania i dostępne opcje obywatelstwa tak samo, jak dywersyfikację portfela inwestycyjnego. Najbogatsi po prostu nie chcą być zależni od jednego kraju w razie zmiany kursu politycznego.

Eksperci wskazują na dwa główne czynniki napędzające obecną falę migracji krezusów. Pierwszym jest geopolityka i tempo zmian. Decyzje polityczne, które kiedyś dojrzewały dekadami, dziś mogą zostać wdrożone w trakcie jednej kadencji.

Przykładem jest Wielka Brytania, gdzie w kwietniu 2025 roku zniesiono - po ponad dwóch stuleciach - bardzo korzystny system podatkowy non-domicile, który m.in. zwalniał z podatku środki, które nie trafiły na Wyspy. Według szacunków Henley & Partners kraj odnotował w 2025 roku odpływ netto około 16,5 tys. milionerów z majątkiem szacowanym na 92 mld dolarów. Rok wcześniej było to 9,5 tys.

Ochrona zamiast ekspansji

Drugim czynnikiem jest zmiana motywacji. Wcześniejsze fale relokacji były często napędzane optymizmem - poszukiwaniem wzrostu, okazji czy korzyści podatkowych. Dziś decyzje mają charakter bardziej defensywny.

- Ochrona dołączyła do wzrostu jako jeden z głównych czynnikó. Silniejszy jest impuls zabezpieczający - ochrona aktywów, zachowanie ciągłości międzypokoleniowej i utrzymanie elastyczności operacyjnej - powiedział Agarwal.

Jeremy Savory, założyciel Savory Partners specjalizującej się w programach obywatelstwa i rezydencji za inwestycje, ocenia, że zmiana odzwierciedla głębszą erozję zaufania do systemów politycznych i finansowych.

- Nastąpiła fundamentalna zmiana w sposobie, w jaki ludzie postrzegają wolność i suwerenność osobistą. Szybkie zmiany polityczne, niestabilność polityczna, niepokoje społeczne i zwiększona inwigilacja coraz częściej wpływają na decyzje o relokacji - powiedział.

Wskazał m.in. na tysiące zrzeczeń obywatelstwa w takich krajach jak Stany Zjednoczone. Z badania firmy Greenback wynika, że odsetek obywateli USA mieszkających za granicą, którzy rozważają zrzeczenie się obywatelstwa, wzrósł do 49 proc. w 2025 roku z 30 proc. rok wcześniej. Wśród respondentów 51 proc. wskazało niezadowolenie z rządu USA lub jego kierunku politycznego.

Dokąd płyną miliony

Mimo globalnego charakteru zjawiska kapitał i talenty koncentrują się w ograniczonej liczbie jurysdykcji oferujących przewidywalność polityki i silne ramy prawne.

Na czele listy znajduje się Zjednoczone Emiraty Arabskie, które - jak podkreślają doradcy - są głównym beneficjentem obecnego cyklu. Brak podatku dochodowego od osób fizycznych, brak podatku majątkowego i podatku od zysków kapitałowych oraz elastyczny system Golden Visa czynią kraj głównym hubem relokacyjnym.

Abu Zabi
Abu Zabi
Źródło: Shutterstock

- Jasne jest, że Zjednoczone Emiraty Arabskie nadal wyróżniają się jako główny magnes dla zamożnych rodzin - powiedział Dominic Volek z Henley & Partners. Według szacunków firmy ZEA odnotowały w ubiegłym roku napływ netto 9,8 tys. milionerów - najwięcej na świecie.

W Europie zainteresowanie przyciągają programy Golden Visa w Portugalii i Grecji. Z kolei Włochy, Monako i Szwajcaria przyciągają rodziny szukające długoterminowej stabilności i pewności podatkowej.

Atrakcyjnym kierunkiem pozostaje także Singapur, szczególnie dla rodzin ceniących stabilność regulacyjną i solidną infrastrukturę finansową, choć wyższe progi wejścia ograniczają dostęp.

Nowe kierunki również zyskują na znaczeniu. Arabia Saudyjska wydała ponad 8 tys. pozwoleń w ramach rozszerzonego w 2024 roku programu Premium Residency. Programy obywatelstwa karaibskich państw - Antigua i Barbuda, Grenada oraz Saint Kitts i Nevis - są coraz częściej wykorzystywane jako uzupełnienie europejskich strategii rezydencyjnych.

Doradcy podkreślają, że migracja prywatnego majątku przestała być zjawiskiem niszowym, a stała się jednym z kluczowych trendów w globalnym przepływie kapitału.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Jan Sowa/kris

Zobacz także: