Make America Great Again, czyli MAGA - to hasło, które spopularyzował Trump. Od czasu kampanii prezydenckiej w 2016 roku czerpie zyski ze sprzedaży gadżetów z napisem MAGA - zaznaczył portal Axios. Dodał, że prezydent USA wykorzystuje prezydencką markę do "monetyzacji swojego programu" politycznego i dla niego "kampania nigdy się nie kończy".
Trump i prezydencka marka
Przez lata działał w branży nieruchomości, ma dobre wyczucie, jeśli chodzi budowanie marki i marketing - tak opisała Trumpa CNN. Dodała, że prezydent USA stara się przyciągnąć uwagę opinii publicznej w prosty, ale zapadający w pamięć sposób. Trump traktuje swoją administrację jak firmę, którą należy promować. To precedens - ale może być kontynuowany przez przyszłe administracje - niezależnie od barw partyjnych. Takie podejście wzbudza obawy o komercjalizację Białego Domu.
Zdaniem CNN prezydencka administracja wykorzystuje doświadczenia zdobyte przez Trump Organization. To korporacja, która zarządza setkami podmiotów gospodarczych - m.in. hotelami, polami golfowymi, przedsiębiorstwami z branży mediów, marketingiem i nieruchomościami. Działaniami Trump Organization kierują synowie prezydenta.
Gadżety Trumpa
Naturalnie konglomerat ma też sklep internetowy, w którym można kupić przeróżne przedmioty opatrzone nazwiskiem Trumpa.
W ofercie są m.in. słynne czerwone czapki z daszkiem, odzież, gadżety, ozdoby:
- za 145 dolarów można kupić kobiecą piżamę z napisem Trump,
- 62 dolary kosztuje miska dla psa,
- 55 dolarów zapachowa świeca,
- sklep oferuje też kolekcje okazjonalne, np. na Boże Narodzenie, a świąteczne skarpetki z napisem MAGA można kupić na wyprzedaży za niecałe 17 dolarów.
Sklep oferuje też przedmioty z motywem "2028" - co ma sugerować trzecią kadencję prezydencką Trumpa, który zgodnie z Konstytucją USA nie może jednak ubiegać się o reelekcję. Przedmioty z motywem Trumpa można znaleźć w sklepach stacjonarnych i internetowych, sklepikach z pamiątkami i na ulicznych straganach.
Latem Trump Organization wniosła pozew przeciwko grupie anonimowych sprzedawców, zarzucając im sprzedaż podróbek towarów promujących prezydenta Trumpa i nielegalnie wykorzystujących znak towarowy TRUMP.
Donald Trump na wszystkim
Imieniem Trumpa od początku drugiej kadencji prezydenckiej nazwano wiele miejsc i projektów. Za milion dolarów można kupić tzw. złotą kartę Trumpa i otrzymać prawo pobytu w USA. W ramach programu "Konta Trumpa" dzieci urodzone w Stanach Zjednoczonych mają otrzymać od rządu po 1000 dolarów na konto inwestycyjne.
Marynarka wojenna USA ma budować okręty wojenne "typu Trump".
Ponadto pod koniec 2025 roku waszyngtońska sala koncertowa Kennedy Center zmieniła nazwę na Trump-Kennedy Center. Na początku grudnia amerykańskie media podały natomiast, że na mieszczącym się w stolicy budynku Instytutu Pokoju pojawiła się nowa nazwa: Instytut Pokoju im. Donalda J. Trumpa.
Gadżety promujące Trumpa zostały też wyeksponowane w jednym z gabinetów w Białym Domu. Są tam m.in. czapki z napisami: "Trump", "Cztery kolejne lata", "Trump miał rację we wszystkim", "Zatoka Amerykańska". Trump często obdarowuje gości Białego Domu przedmiotami ze swojej imiennej kolekcji.
"Trump naprawdę to rozdmuchał"
- To wszystko są pomysły prezydenta. (...) Jest ekspertem od marketingu. W ten sposób zarobił na życie i dorobił się fortuny, a także stworzył jedno z najsłynniejszych imperiów biznesowych na świecie, zanim został wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych - powiedziała CNN rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt.
Dodała też: - Wszystkie te zabawne nazwy to jego pomysły. Ma zespół, który bardzo chętnie wciela je w życie.
- Donald Trump naprawdę to rozdmuchał i sprawił, że w dużej mierze chodzi o jego nazwisko i tożsamość, a pod wieloma względami uczynił z całego rządu narzędzie do jego promocji - stwierdził w rozmowie z CNN Noah Bookbinder, szef organizacji Citizens for Responsibility and Ethics w Waszyngtonie.
Powiedział też, że branding uprawiany przez Trumpa nie łamie bezpośrednio żadnych przepisów, ale narusza istniejące od dawna normy.
- Kiedy zsumuje się wszystkie te czynniki, to okazuje się, że ta mobilizacja rządu dla politycznych korzyści konkretnego przywódcy - ma pewne niebezpieczne konsekwencje, nawet jeśli konkretne przykłady same w sobie mogą wydawać się nieistotne - ostrzegł Bookbinder.
Trump: ktoś powiedział, że jestem produktem
"Ktoś niedawno powiedział, że jestem produktem - nie miałem nic przeciwko tej uwadze, ponieważ produkt, który reprezentuje nazwa Trump, jest fantastyczny" - to słowa, które Donald Trump napisał we wstępie opublikowanego w 2008 roku podręcznika "Trump University Branding 101".
I kontynuował: "Nie można zignorować siły brandingu na dzisiejszym rynku światowym - poświęć więc czas na staranne zbudowanie swojej marki. Poświęć jej całą swoją uwagę i zdaj sobie sprawę, że każdy szczegół i każda dynamika będą miały znaczenie".
Opracował Jan Sowa/kris
Źródło: PAP, CNN
Źródło zdjęcia głównego: Joshua Sukoff / Shutterstock