Od kilku miesięcy Amerykanie, którzy kupowali nowy samochód, złomując jednocześnie swoje stare auto, mogli liczyć na rządowe wsparcie w wysokości 4,5 tys. dol. Program - ochrzczony przez media mianem "kasy za graty" - miał ożywić znajdujący się w potężnych tarapatach amerykański przemysł motoryzacyjny.
Rynek ruszył
Pierwotnie na dopłaty Waszyngton przeznaczył 1 mld dol., jednak zainteresowanie było tak wielkie, że do funduszu dołożono kolejne 2 miliardy. Nie bez znaczenia był także fakt, że "kasa za graty", rzeczywiście rozruszała rynek samochodowy. Jak wyliczyła firma JD Power monitorująca branżę, w sierpniu sprzedaż nowych samochodów po raz pierwszy od 12 miesięcy przekroczy milion sztuk.
- Ten program był ostatnią deską ratunku dla przemysłu samochodowego, rozruszał ważny sektor gospodarki i sprawił, że wiele osób wróciło do pracy - stwierdził Sekretarz Transportu Ray LaHood. - Jednocześnie udało się skłonić ludzi do porzucenia starych, zanieczyszczających powietrze samochodów i kupna nowych, bardziej ekologicznych aut - dodał.
Źródło: BBC News
Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu