- Zmęczenie i stres przekładają się na konkretne dolegliwości zdrowotne, takie jak bóle głowy, problemy ze snem czy bóle pleców.
- Depresja i wypalenie zawodowe wśród nauczycieli to nadal tematy tabu. Dlaczego?
- Autorki badania opracowały rekomendacje dla Ministerstwa Edukacji i dyrektorów szkół. Co obejmują?
- Więcej artykułów o tematyce zdrowotnej znajdziesz tutaj.
Naukowczynie z Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego pod kierownictwem dr hab. Małgorzaty Żytko przebadały 1748 nauczycieli z 200 placówek oświatowych. Wyniki przedstawiono w poniedziałek na konferencji prasowej w siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie.
82 procent badanych odczuwa zmęczenie, zanim wyjdzie do pracy
Zaprezentowane dane są alarmujące. Połowa nauczycieli biorących udział w badaniu doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego poziomu skumulowanego stresu, a tylko 18 proc. badanych deklaruje niski poziom obciążenia. - Stres nauczycielski nie jest kwestią indywidualnej słabości, lecz problemem o charakterze przewlekłym i systemowym. Dla większości badanych stał się codziennością na tyle oswojoną, że bywa traktowany jako swoista, choć fałszywa norma - wskazała jedna z autorek badania, dr Aleksandra Jasińska-Maciążek.
82 proc. badanych podało, że odczuwa zmęczenie zanim wyjdzie do pracy. 85 proc. potrzebuje więcej czasu, by się zrelaksować i lepiej poczuć. 64 proc. osób po pracy zazwyczaj czuje się wyczerpanych i "zużytych". Jednocześnie 76 proc. nauczycieli nadal widzi pozytywne wyzwania w zawodzie, a 77 proc. znajduje w pracy nowe i interesujące strony. - Polska szkoła opiera się dziś na indywidualnym poświęceniu, które zużywa zasoby psychiczne nauczycieli szybciej, niż system pozwala je odbudować. Nauczyciele nie stracili powołania, ale tracą siły, by je realizować, funkcjonując w stanie przewlekłej pracy na rezerwach - zaznaczyła Jasińska-Maciążek.
Zmęczenie i stres przekłada się na konkretne dolegliwości zdrowotne. Z badania wynika, że 60 proc. nauczycieli cierpi na silne dolegliwości somatyczne. 39 proc. podało, że cierpi na bóle głowy, 42 proc. ma kłopoty ze snem, 44 proc. ma bóle pleców, a 64 proc. jest wyczerpanych, cierpi na brak energii i chroniczne zmęczenie.
"Depresja to wciąż temat tabu"
- Nauczyciele pełnią zawód, który wiąże się z dużym zaangażowaniem emocjonalnym. To w sposób szczególny predysponuje do wypalenia zawodowego, depresji i zaburzeń lękowych. Są więc w grupie wysokiego ryzyka zachorowania, a w tym zawodzie depresja to wciąż temat tabu - mówi Anna Morawska-Borowiec, prezeska Zarządu Fundacji Twarze Depresji.
Fundacja prowadzi m.in. Telefon Zaufania dla Nauczycieli. Działa on pod numerem: +48 510 338 182 i teraz jest czynny w godz. 13-17 w poniedziałki i wtorki. Jak przyznaje Morawska-Borowiec, nauczyciele wciąż dzwonią z problemami, zwłaszcza, że końcówka roku szkolnego "nie pozwala im odetchnąć".
- W tym zawodzie nadal panuje lęk, ale i wstyd, że jak pójdą do psychologa czy psychiatry, to nie będą mogli dalej pracować w szkole z dziećmi, że będą postrzegani jako niegodni zaufania - zauważa Morawska-Borowiec.
Także ZNP coraz częściej otrzymuje od nauczycieli sygnały dotyczące depresji. - Dostajemy także prośby o dofinansowanie leczenia, bo jest to leczenie zazwyczaj prywatne, drogie, związane również z terapią. Jako związek zawodowy mamy możliwość udzielenia takiego wsparcia naszym członkom - przekazała w marcu br. rzecznik prasowa ZNP Magdalena Kaszulanis.
Główne przyczyny stresu
Okazuje się, że głównym źródłem stresu nie są uczniowie, tylko system oświaty. Wśród 20 czynników stresu nauczycieli, 13 ma charakter systemowy. Na pierwszym miejscu znalazło się niskie wynagrodzenie, nieadekwatne do odpowiedzialności zawodowej i zmuszające do pracy na kilku etatach, na drugim - brak zasobów i wsparcia przy wdrażaniu zmian, na trzecim - brak spójnej i długofalowej wizji polityki oświatowej, na czwartym - niedostosowanie wymagań systemowych do realiów pracy, na piątym - brak odciążenia nauczycieli od pracy administracyjnej.
Na kolejnych miejscach znalazło się: niedocenienie roli i profesjonalizmu nauczycieli przedszkolnych, zbyt częste zmiany przepisów prawa oświatowego, decyzje władz podważające autonomię nauczycieli, niedocenianie zawodu nauczycieli w społeczeństwie, brak systemowego wsparcia pracy z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi i nieadekwatna ochrona prawna nauczycieli - w tym poczucie osamotnienia w starciu z roszczeniowymi postawami i hejtem w mediach społecznościowych. Nauczyciele wskazywali też na erozję czasu prywatnego, na to, że cyfryzacja (e-dzienniki, grupy na komunikatorach) sprawiła, że wymaga się od nich dyspozycyjności 24 godziny na dobę, również w święta i weekendy.
Tylko jedna trzecia jest pewna, że zostanie w zawodzie
Uczestnicy badania pytani byli m.in. o swoje plany zawodowe. 72 proc. respondentów nie potrafi jednoznacznie zadeklarować, że pozostanie w zawodzie, w tym 22 proc. podało, że myśli o odejściu, 19 proc. przyznało, że odeszłoby, gdyby mogło, 11 proc. aktywnie odchodzi, zmienia zawód, a 17 proc. zaznaczyło, że niedługo odchodzi na emeryturę. Tylko 28 proc. badanych zadeklarowało, że na pewno zostanie w zawodzie.
- Bez poprawy warunków materialnych i organizacyjnych, działania wellbeingowe pozostaną jedynie deklaratywną troską. Indywidualne strategie radzenia sobie (sport, hobby) nie zadziałają w toksycznym i przeciążonym środowisku pracy - wskazała dr Joanna Dobkowska.
Co należy zmienić?
W rekomendacjach skierowanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) znalazło się m.in.: wprowadzenie i zagwarantowanie prawne co najmniej kilkuletnich cykli edukacyjnych bez gwałtownych zmian w trakcie roku szkolnego, powiązanie wymagań z zasobami. Zaznaczono, że każdej nowej regulacji powinno towarzyszyć pytanie "jakie zasoby otrzyma szkoła i nauczyciel, aby ją wdrożyć?". Badaczki wskazują także na potrzebę systemowego przeglądu i redukcji dokumentacji oraz przesunięcia zadań administracyjnych na pracowników pomocniczych; wprowadzenia urlopów regeneracyjnych. Zalecają stworzenie w szkołach realnych miejsc wyciszenia i odpoczynku dla nauczycieli, wprowadzenie obowiązku zatrudnienia określonej liczby pracowników administracyjnych wspierających nauczyciela w zależności od liczby uczniów oraz finansowanie bezpłatnej opieki psychologicznej, superwizji i poradnictwa prawnego dla kadry. Rekomendacje dla dyrektorów szkół obejmują m.in. wprowadzenie ochrony czasu wolnego nauczycieli, m.in. poprzez nieprzesyłanie służbowych wiadomości po godzinach pracy i w weekendy oraz wprowadzenie transparentnych zasad przydzielania zastępstw, dyżurów i nagradzania.
Co na to MEN?
Czy przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej są świadomi problemu? Rzecznik prasowy MEN Ewelina Gorczyca przekazała w marcu Polskiej Agencji Prasowej, że resort śledzi badania, piśmiennictwo branżowe i naukowe na temat dobrostanu nauczycieli. "Na bazie wszystkich tych eksperckich opracowań tworzone są wewnętrzne rekomendacje mające na celu wzmocnić nauczycieli w świadczonej przez nich pracy" - przekazała Gorczyca. Ich efektem - dodała - jest np. nowelizacja Karty Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw, z "szeregiem korzystnych zmian w warunkach pracy i ochronie nauczycieli". Przypomniała, że w MEN działa też Zespół ds. pragmatyki zawodowej nauczycieli, a przedstawiciele MEN regularnie uczestniczą w wydarzeniach poświęconych nauczycielskiemu dobrostanowi.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś/chciałabyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.