ZNP

ZNP

- Okazało się, że w manifestacji nauczycielskiej może wziąć udział nie więcej niż 150 osób, dlatego zorganizujemy kilka zgromadzeń równocześnie - zapowiada Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. I zachęca do wyjścia na ulice Warszawy w sobotę 9 października również przedstawicieli innych centrali związkowych działających w oświacie.

- Nie pamiętam – słyszę w odpowiedzi, gdy pytam o ostatnio zatrudnionego stażystę. - Nie znam - mówią inni, gdy dopytuję, czy mają fizyka lub chemika chętnych do pracy od września. W oświacie trwa gorączkowe kompletowanie kadry. Dyrektorzy obiecują nauczycielom mieszkania służbowe, są gotowi zatrudniać studentów i obcokrajowców, a i tak o chętnych bywa trudno.

Jest jak parowóz, tak rozpędzony, że nawet nie widzi, w którą stronę biegną tory – mówią związkowcy o ministrze edukacji i jego pomysłach na "reformę polskiej szkoły". A przed tym parowozem nie będzie ucieczki do szkół niepublicznych – alarmują przedstawiciele tych placówek, bo Przemysław Czarnek chce dać kuratorom "niepodzielną władzę" także nad nimi. O demontażu polskich szkół jednym głosem mówią dziesiątki organizacji uczniowskich, nauczycielskich i samorządowych. 

- Minister zapowiada podwyżki i podniesienie atrakcyjności zawodu, a ja słyszę: “do dziesięciu odlicz”, bo pewnie co dziesiąty z nas straci pracę. Wiem, co oznacza zwiększenie pensum. I, że gdy ktoś mówi “ruchy kadrowe”, to ma na myśli zwolnienia - mówi Agnieszka, anglistka z 17-letnim stażem. O propozycjach ministra Przemysława Czarnka rozmawiamy z nauczycielami.