- Zarobki medyków będą łączone z numerem PESEL, co pozwala Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zsumować pensje z wielu placówek i sprawdzić rzeczywisty czas pracy. Co na to lekarze?
- Prezes AOTMiT zapewnia o wdrożeniu najwyższego poziomu zabezpieczeń, które mają skutecznie chronić wrażliwe dane lekarzy.
- NFZ obetnie kontrakty szpitalom przekraczającym limity wydatków na pensje.
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl
Do tej pory dyskusja o zarobkach medyków opierała się na niepełnych danych. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) gromadziła wprawdzie informacje o pensjach już od 2022 roku, ale system rejestrował wyłącznie pojedyncze umowy w konkretnych placówkach. Gdy lekarz łączył etat w jednym szpitalu z dyżurami i kontraktami w innych miastach, jego całkowite dochody pozostawały rozproszone.
Nowe przepisy likwidują tę lukę i wprowadzają pełną weryfikację sumy wypłat. Mają umożliwić m.in. analizę, jak wynagrodzenia wpływają na koszty leczenia oraz lepsze planowanie finansowania ochrony zdrowia. Jak tłumaczyła w czerwcu w Senacie wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka, zebrane dane przede wszystkim pomogą sprawdzić skalę tzw. kominów płacowych i wieloetatowości.
Zmiany budzą jednak sprzeciw samorządu lekarskiego, który uważa je za działanie pod polityczną potrzebę i próbę odwrócenia uwagi od systemowego niedofinansowania szpitali.
Nowe przepisy są częścią szerszej reformy, która ma być odpowiedzią na doniesienia o nieprawidłowościach w publicznych placówkach. Więcej na ten temat piszemy tutaj.
Kontrola zarobków lekarzy. AOTMiT sprawdzi wieloetatowość
Nowelizacja przepisów pozwala AOTMiT na stworzenie pełnego zestawienia lekarskich zarobków. Do dotychczasowych analiz zostanie dodany nowy element - wymiar czasu pracy. Agencja sprawdzi nie tylko, ile pieniędzy wpływa na konta personelu medycznego, ale przede wszystkim to, za ile godzin pracy w danym miesiącu.
- Dane te pozwolą nam zbadać zjawisko wieloetatowości, czyli pracę tych samych osób w różnych podmiotach. Będziemy mogli zsumować ich wynagrodzenia uzyskiwane w poszczególnych miejscach oraz na podstawie różnych form zatrudnienia - wyjaśnia Daniel Rutkowski, prezes AOTMiT.
System ma pokazać sytuacje, w których medyk podejmuje pracę w kilku miejscach jednocześnie, często w wymiarze zaledwie kilku godzin miesięcznie w każdym z nich. Analizy mają zobrazować strukturę wiekową grup zawodowych, różnice regionalne oraz obszary, w których brakuje lekarzy konkretnych specjalizacji, pielęgniarek, położnych czy ratowników medycznych. Resort zdrowia otrzyma jednak wyłącznie raporty zbiorcze, pozbawione danych osobowych konkretnych lekarzy.
Ile zarabiają lekarze? Mediana płac a rekordowe kontrakty
Z dotychczasowych, częściowych analiz Agencji wynika, że najwyższe zarobki - przekraczające 100 tys. zł miesięcznie - dotyczyły zaledwie około półtora procent lekarzy. Po uszczelnieniu systemu i zsumowaniu wszystkich umów prezes AOTMiT spodziewa się, że odsetek ten może wzrosnąć do kilku procent. Inaczej wygląda jednak statystyczny środek stawki. - Mediana dla umów o pracę wynosi obecnie 24,4 tysiąca złotych, a dla kontraktów - 26,6 tysiąca złotych. Różnica jest więc niewielka - zauważa Rutkowski.
Przedstawiciele samorządu lekarskiego głośno protestują przeciwko ocenianiu całej grupy zawodowej przez pryzmat kilku rekordowych kontraktów. Dr n. med. Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, mówi wprost: - Nie wszyscy lekarze w Polsce są milionerami i nie wszyscy jeżdżą Porsche Panamera. Spłycenie tematu wynagrodzeń lekarskich napędza niechęć do zawodu, który musi być liderem publicznego i społecznego zaufania.
Jego zdaniem przypadki gigantycznych zarobków dotyczą wybitnych specjalistów, takich jak neurochirurdzy czy eksperci od patologii ciąży, do których ustawiają się kolejki pacjentów z całego kraju, a ich pensje wynikają z unikalnych umiejętności oraz rynkowego niedoboru kadr.
Kary dla szpitali za brak danych o wynagrodzeniach
Wyzwaniem dla nowej bazy danych pozostaje niska reprezentatywność części podmiotów medycznych. O ile szpitale sieciowe w 96 proc. rzetelnie przesyłały informacje, o tyle placówki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) robiły to zaledwie w 14 proc., a gabinety stomatologiczne w 10 proc.
W konsultacjach publicznych znajduje się projekt przepisów, który wprowadza surowe kary finansowe dla podmiotów ignorujących wezwania AOTMiT. Sankcje mogą wynieść do pół procent wartości kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, co w przypadku dużych szpitali oznacza kary sięgające miliona złotych.
Wielka zbiórka danych ruszy w październiku i obejmie okres od stycznia do września, a gotowe analizy trafią na biurko ministra zdrowia w styczniu 2027 roku.
Medycy od lat zgłaszali obawy dotyczące bezpieczeństwa tak wrażliwych danych, co blokowało reformę w parlamencie. Daniel Rutkowski uspokaja jednak, że system informatyczny przejdzie modernizację. - Bezpieczeństwo systemu informatycznego jest, ale też i będzie odpowiednio wysokie, aby chronić dane przed wyciekiem. Zapewniam, że to najwyższy poziom zabezpieczeń - deklaruje prezes AOTMiT.
Maksymalna stawka godzinowa dla lekarza. Spór o limity płac
Równolegle resort zdrowia planuje wprowadzenie od 2027 roku maksymalnej stawki godzinowej dla lekarzy w publicznych placówkach na poziomie 240 złotych brutto. Kwota ta odpowiada tak zwanej dniówce, czyli jednej dwudziestej minimalnego wynagrodzenia. Prezes AOTMiT zastrzega, że stawka nie została wyliczona przez Agencję na podstawie konkretnego wzoru - dostarczyła ona jedynie ministerstwu rozkład stawek godzinowych, aby urzędnicy ocenili adekwatność tej propozycji.
Środowisko medyczne ostrzega, że odgórne ograniczanie stawek może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych i zahamować rozwój wybranych dziedzin medycyny w Polsce. Zdaniem dr. Bulsy dyskusja o pensjach odwraca uwagę od problemów z finansowaniem systemu i wadliwego wyceniania procedur przez państwo. Szef szczecińskiej izby lekarskiej przewiduje, że w obliczu zbliżających się problemów z płatnościami za nadwykonania czy brakiem środków na programy lekowe, uwaga opinii publicznej znów zostanie celowo przekierowana na medyków.
- Jestem świadomy, że dla polityków wygodnie będzie wtedy powiedzieć: pensje lekarzy, ale to zgrana karta i fałszywy obraz sytuacji. Wiele jest w tym emocji, jeszcze więcej publicystyki, a wszystko rysowane jest pod polityczną potrzebę - stwierdził Bulsa.
W ocenie samorządu ochrona zdrowia w Polsce jest w zapaści finansowej nie przez lekarzy, a przez to, jak finansowane są procedury. Dyrektorzy szpitali sami dzielą dziś oddziały na zyskowne i te generujące straty. Zdaniem lekarzy rynek sam uregulowałby pensje, gdyby wyceny świadczeń były adekwatne do rzeczywistych kosztów.
Limity wydatków na pensje. Nowe zasady finansowania szpitali
W tle debaty płacowej AOTMiT kończy analizę udziału procentowego wynagrodzeń w budżetach siedmiu typów szpitali na podstawie danych z 2025 roku. Raport ma być gotowy do końca sierpnia, ale prawdziwa rewolucja finansowa nadejdzie dopiero w przyszłym roku.
NFZ planuje wprowadzenie współczynników korygujących, co oznacza, że placówki, które przeznaczą na pensje nie więcej niż ustalony limit, otrzymają dodatkowy procent do kontraktu. Szpitale przekraczające progi będą musiały liczyć się z obniżeniem finansowania.
Wprowadzenie transparentności zarobków ma pokazać strukturę wydatków w ochronie zdrowia. Otwarte pozostaje pytanie, czy zebrane dane posłużą do przeprowadzenia rzetelnej reformy finansowania świadczeń, czy rzeczywiście staną się jedynie wygodnym tematem zbliżającej się kampanii wyborczej, co sugerują niektórzy lekarze.