Od początku tygodnia wizytę w Kijowie składa Paweł Kowal. W środę podzielił się na X doświadczeniami z minionej nocy. "Ludzie stłoczeni w przejściach podziemnych. Ciągłe uderzenia rakiet, drżące mury, syreny, tu i ówdzie dym nad miastem, ewakuacja pociągów, pożary trwały do rana. Znajomi pytają się wzajemnie w smsach, czy są cali i zdrowi" - opisał.
"Wieczna hańba agresorowi - Rosji, za całą tę wojnę i każdy atak w jej trakcie, a przede wszystkim za każdą niewinną ofiarę" - zaznaczył Kowal.
Kowal od początku swojej wizyty w Kijowie spotkał się między innnymi z wiceszefową kancelarii prezydenta Zełenskiego, Iryną Wereszczuk. Tematem rozmów były ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz dialog historyczny między Polską a Ukrainą, a także udział Polski w powojennej odbudowie Ukrainy.
Polityk przeprowadził także rozmowy z przewodniczącym Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy Rusłanem Stefanczukiem i byłym prezydentem, a obecnie szefem europejskiej partii Europejska Solidarność, Petrem Poroszenką.
Rosyjski atak na Ukrainę. Rzecznik MSZ: świat nie może się przyzwyczajać
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że według najnowszych danych w atakach Rosji na Kijów i obwód kijowski w nocy z wtorku na środę zginęło 17 osób, a ranne zostały 44. Głównym celem ataków były magazyny cywilnych przedsiębiorstw, infrastruktura i stacja kolejowa. Rosjanie uderzyli też w browar, składy budowlane i cywilne centra logistyczne.
Ukraińskie Siły Powietrzne podały z kolei, że Rosja zaatakowała Ukrainę minionej nocy z użyciem 28 rakiet i 115 dronów.
Nocny atak na cele cywilne w Ukrainie skomentował na X rzecznik MSZ Maciej Wewiór. "W sieci krąży film z ostatnich dni z Chersonia z 'dronowego safari'. Rosyjski dron poluje na bezbronnego sprzedawcę warzyw. Mężczyzna ucieka, pokazuje do kamery towar - dron i tak eksploduje. Przypomnę 2022 rok, gdy pod Kijowem Rosjanie zabili kobietę, a do jej ciała przywiązali żywe dziecko, a między nimi umieścili minę, by zabić ratowników" - wymieniał.
Na koniec Wewiór zaapelował, że "świat nie może się przyzwyczajać do tego terroru".