W poniedziałek rano czasu miejscowego zachodnią część Kolumbii nawiedziło silne trzęsienie ziemi. Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS) podała, że epicentrum miało miejsce w okolicach miasta San Jose del Palmar, a hipocentrum znajdowało się na głębokości około 110 kilometrów. Trzęsienie miało magnitudę 7,4. Doszło także do wstrząsów wtórnych, z czego najsilniejszy miał według USGS magnitudę 5.
Trzęsienie ziemi w Kolumbii. Rośnie bilans ofiar
Do 224 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi, które w poniedziałek nawiedziło zachodnią Kolumbię - podała we wtorek agencja informacyjna Reuters, powołując się na lokalne władze.
Jak przekazał prezydent Kolumbii Abelardo de la Espriella, tylko w mieście Cali w departamencie Valle del Cauca zaginionych jest 188 osób. Uszkodzonych zostało około pięć tysięcy domów, zawaliły się trzy szpitale, a w 18 innych odnotowano zniszczenia, podobnie jak na miejscowym lotnisku - dodał. W Cali, wskutek trzęsienia, zginęło co najmniej 85 osób.
Miejscowe władze wprowadziły godzinę policyjną, by ułatwić akcje ratunkowe i zapobiec grabieżom. Burmistrz Alejandro Eder zarządził "militaryzację niektórych części Cali, szczególnie w społecznościach i sektorach dotkniętych trzęsieniem".
"Znaleźliśmy sześciomiesięczne dziecko razem z jego mamą"
Telewizja Carol TV, powołując się na członka ekipy ratowniczej Carlosa Ortiza podała, że w poniedziałek ratownikom udało się wydostać matkę i jej sześciomiesięczne dziecko spod gruzów w kolumbijskim mieście Cali po trzęsieniu ziemi. - Szczęśliwie znaleźliśmy sześciomiesięczne dziecko razem z jego mamą, co dało nam wielką nadzieję przed dalszą pracą. Łącznie uratowaliśmy już siedem osób i wciąż szukamy, para staruszków i ich siedmioletni wnuk dają nam znaki życia - powiedział Ortiz. Matkę z niemowlęciem wydobyto spod gruzów pięciopiętrowego budynku w dzielnicy Ciudad Capri. Według Ortiza stan dziecka jest stabilny i doznało ono jedynie niegroźnych skaleczeń.
Niektórym osobom udało się uciec przed trzęsieniem, ale nie wszyscy mieli tyle szczęścia. - Uciekliśmy, ale wielu osobom się to nie udało. Tutaj widać, że budynek uległ uszkodzeniu. Myślę, że będą musieli go wyburzyć. To wyzwanie dla nas jako społeczności - relacjonował jeden z mieszkańców Cali. - Budynek kompletnie się zawalił. To brzmiało jak bomba. To było straszne - opowiadał inny.
"Jest bardzo ciężko". Paraliż ruchu lotniczego
O zniszczeniach poinformowała również Nubia Carolina Cordoba-Curi, gubernatorka departamentu Chaco. W mediach społecznościowych napisała, że w Quibdo, stolicy departamentu, są ranni i poważnie uszkodzone budynki. Ostrzegła mieszkańców przed wstrząsami wtórnymi. We wtorek potwierdzono tam śmierć 13 osób.
- W budynku są uwięzieni ludzie. Wygląda na to, że jest ich czworo lub pięcioro - relacjonował jeden ze strażaków z Quibdo, przeczesując gruzy. - Jest bardzo ciężko. Doszło do wielu zniszczeń. Wszystko się zawaliło - opisywał jeden z mieszkańców miasta.
Do poważnych zniszczeń doszło także w Manizales, gdzie zawaliła się jedna z wież neogotyckiej katedry. Budynki zapadały się także w mieście Pereira, stolicy departamentu Risaralda, gdzie życie straciło 66 osób.
Trzęsienie ziemi doprowadziło do poważnych utrudnień w transporcie. Lotniska w miastach Pereira, Manizales, Quibdo, Armenia, Cartago i Buenaventura wstrzymały działalność, by inspektorzy mogli sprawdzić, czy nie ma uszkodzeń konstrukcyjnych. Ponadto zamkniętych zostało wiele głównych dróg.
Wstrząsy odczuwalne setki kilometrów od epicentrum
Jak podał Reuters, powołując się na świadków, trzęsienie ziemi były odczuwalne we wszystkich departamentach, w tym w Bogocie, stolicy Kolumbii położonej w środkowej części kraju. Wstrząsy można było poczuć nawet w Wenezueli, w stanie Tachira i mieście Barquisimeto, stolicy stanu Lara, setki kilometrów na północny wschód od epicentrum. Według Amerykańskiego Systemu Ostrzegania Przed Tsunami nie ma ryzyka powstania niszczycielskich fal.
To kolejny raz w tym roku, gdy północne krańce Ameryki Południowej nawiedza silne trzęsienie ziemi. W czerwcu ziemia dwukrotnie mocno zatrzęsła się w Wenezueli. W wyniku ataku żywiołu zginęło ponad 6000 osób, głównie na wybrzeżu w pobliżu stolicy kraju, Caracas.