- 4 marca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV. Przy tej okazji lekarze przypominają, że szczepienia i regularne badania to podstawa właściwego dbania o zdrowie.
- Wbrew powszechnemu przekonaniu zakażenie wysokoonkogennymi typami 16 i 18 zagraża również mężczyznom. HPV nie rozróżnia nie tylko płci, ale też wieku - podkreślają specjaliści.
- Za jakie choroby może odpowiadać wirus HPV? Ile kosztuje ich leczenie w Polsce?
- Co rekomendują eksperci, jeśli chodzi o szczepienia?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz tutaj.
Niewidoczny, powszechny i wciąż niedoceniany - wirus HPV odpowiada za tysiące przypadków nowotworów rocznie. Zakażenie HPV to najczęstsza infekcja wirusowa przenoszona drogą płciową na świecie. Początkowo przebiega bezobjawowo, dlatego wiele osób nie wie, czy jest aktualnie nosicielem wirusa HPV.
Większość z nich można byłoby jednak zapobiec dzięki szczepieniom i lepszej wiedzy. Tymczasem wciąż pokutuje przekonanie, że dotyczy wyłącznie kobiet, choć zakażenie wysokoonkogennymi typami 16 i 18 zagraża również mężczyznom. Eksperci ostrzegają, że brak świadomości to realne ryzyko choroby.
HPV nie wybiera
Co roku na całym świecie diagnozę nowotworu wywołanego przez tego wirusa słyszy ponad 625 tys. kobiet i blisko 70 tys. mężczyzn. W Polsce w 2023 roku odnotowano niemal 3,5 tys. nowych zachorowań na nowotwory związane z HPV oraz ponad 2 tys. zgonów. Te dane obrazują skalę wyzwania, przed którym stoi współczesna medycyna i edukacja zdrowotna.
Ocenia się, że na świecie około 690 tysięcy, a w Polsce ponad trzy tysiące zachorowań na nowotwory jest związanych z zakażeniami HPV. Wśród tych chorób zdecydowanie największym problem dla pacjentek i zdrowia publicznego w Polsce jest rak szyjki macicy.dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, profesor Narodowego Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curieźródło: pacjent.gov.pl
Wirus HPV przenosi się głównie drogą kontaktów seksualnych, atakując skórę i błony śluzowe. Naukowcy opisali już ponad 200 jego typów, spośród których szczególnie groźne są warianty wysokoonkogenne, przede wszystkim HPV 16 i 18. To właśnie one odpowiadają za blisko 70 proc. przypadków raka szyjki macicy na świecie. Jest często utożsamiany wyłącznie z tym rodzajem raka i problemem zdrowia kobiet. W rzeczywistości zakażenie tym wirusem dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn, a jego skutki mogą obejmować wiele różnych narządów.
Choć wiele infekcji przebiega bezobjawowo i samoistnie ustępuje, długotrwałe zakażenie może prowadzić do zmian przedrakowych. Ta "cicha" faza choroby sprawia, że kluczowe znaczenie ma profilaktyka i regularne badania.
HPV nie rozróżnia nie tylko płci, ale też wieku. Zakażenie może dotknąć każdego, kto jest aktywny seksualnie. Tymczasem świadomość zagrożeń wciąż pozostaje niewystarczająca, a wielu Polaków nie wie, że wirus odpowiada również za rozwój innych nowotworów. Jednak to rak szyjki macicy wciąż powoduje najwięcej zgonów. Dane z 2022 roku są alarmujące. Zmarło na niego blisko 1,4 tys. kobiet. Rak odbytu oraz nowotwory głowy i szyi odpowiadały za ponad 760 zachorowań i aż 500 zgonów. Do tego rak prącia, na którego zmarło blisko 40 mężczyzn, co daje łączny bilans prawie 2 tys. zgonów związanych z wirusem HPV w jednym roku.
- Wirus nie wybiera. Choć wciąż najwięcej ofiar to kobiety, rośnie liczba przypadków u mężczyzn. Jedyną drogą do odporności populacyjnej są powszechne szczepienia obu płci - tłumaczy dr Monika Pliszkiewicz, członkini Polskiego Towarzystwa Kolposkopii i Patologii Szyjki Macicy. Takie programy wprowadziły już Szwecja i Wielka Brytania, gdzie zachorowalność spadła o niemal 90 proc.
Niektóre typy wirusa mogą wywoływać również brodawki narządów płciowych i schorzenia dróg oddechowych, takie jak nawracająca brodawczakowatość krtani. Ryzyko zetknięcia się z nim w ciągu życia wynosi od kilkunastu do kilkudziesięciu procent.
Badania naukowe wskazują, że HPV jest odpowiedzialny za rozwój: ok. 64-100 proc. stanów przedrakowych i nowotworów pochwy, 90 proc. nowotworów odbytu, 30 proc. nowotworów prącia i ok. 15-30 proc. nowotworów sromu.dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, profesor Narodowego Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curieźródło: pacjent.gov.pl
Profilaktyka ratuje życie
Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV został ustanowiony w 2018 roku z inicjatywy International Papillomavirus Society. Powstał, aby zwiększać wiedzę społeczną o wirusie brodawczaka ludzkiego (HPV), jego związku z nowotworami oraz o możliwościach skutecznej profilaktyki.
Tymczasem szczepienia przeciw HPV wciąż budzą w Polsce kontrowersje. Gdy ministra zdrowia potwierdziła w rozmowie z RMF FM, że od stycznia 2027 r. szczepienia przeciw HPV będą obowiązkowe dla dzieci w wieku 9–15 lat, informacja ta wywołała w sieci falę fałszywych doniesień. Pisaliśmy o tym w Konkret24.
- To decyzja, która za kilkanaście lat sprawi, że rak szyjki macicy stanie się w Polsce chorobą historyczną, a nie śmiertelną. Mamy dostępny sposób skutecznej profilaktyki raka, a z niego nie korzystamy - podkreślają specjaliści. Także Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski podkreślał wysoką skuteczność i bezpieczeństwo szczepionki, pytając wręcz, czy zwlekanie z decyzją jest etyczne - dziś wyszczepialność wśród 14-latków wynosi 35 proc.
Według ekspertów wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciw HPV to nie tylko decyzja zdrowotna, ale również ekonomiczna. Choć dyskusje wokół takiego rozwiązania często skupiają się na kosztach, eksperci przypominają, że w przypadku profilaktyki onkologicznej wydatki należy traktować jak inwestycję w przyszłość. Odpowiednio wcześniej podjęte działania mogą bowiem uchronić tysiące osób przed zachorowaniem i znacząco obniżyć koszty leczenia nowotworów w kolejnych dekadach.
- Nie inwestując w szczepienia, pozornie oszczędzamy, ale w przyszłości zapłacimy dużo więcej za leczenie chorób nowotworowych. Lepiej i taniej jest zapobiegać niż leczyć - wskazuje prof. Mirosław Wielgoś, konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii.
Cena braku profilaktyki
Według danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) leczenie chorób wywołanych HPV kosztuje polski system ochrony zdrowia 842 mln zł rocznie. Do tego dochodzi 736 mln zł strat z powodu utraconej produktywności, gdy pacjenci z nowotworami znikają z rynku pracy i życia społecznego. W skali globalnej szczepienia przeciw HPV mogłyby uratować 252 tysiące osób rocznie i przynieść gospodarce oszczędności sięgające 72 miliardów dolarów.
Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych (OPZCI) rekomendują rozszerzenie bezpłatnych szczepień do 26. roku życia, zagwarantowanie stabilnego finansowania programu na kolejne lata i bieżące, dokładne monitorowanie danych o ich realizacji.
Wskazują też, że kluczowe jest także szersze wykorzystanie usług cyfrowych, czyli e‑zdrowia, z uwagi na to, że badania pokazują, że automatyczne powiadomienia SMS i e‑mail o terminach kolejnych dawek, a także dostęp do cyfrowego kalendarza szczepień znacząco zwiększają skuteczność programów profilaktycznych. W krajach, które wprowadziły te rozwiązania, frekwencja szczepień wzrosła nawet o 20 proc.
WHO dąży do wyeliminowania wirusa
Eksperci apelują też o "odseksualizowanie" tematu HPV, przypominając, że wirus przenosi się nie tylko drogą płciową i odpowiada za tysiące zachorowań na nowotwory rocznie. - Niestety, HPV w Polsce zostało sprowadzone wyłącznie do choroby przenoszonej drogą płciową, co jest błędem. Wiemy, że są to też zakażenia okołoporodowe, kontaktowe, dotykowe - nie tylko w intymnych okolicznościach. Przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, w którym droga seksualna jest jedną z dróg przenoszenia, szczepimy noworodki. Nikt nie dyskutuje o tym, że noworodek nie uprawia seksu. Szczepimy, ponieważ wiemy, że jest to choroba, która może zdarzyć się w każdym wieku i może być przenoszona drogą zarówno seksualną, jak i okołoporodową czy krwiopochodną. Musimy odseksualizować kwestię szczepień HPV - przekonywał w listopadzie 2025 roku dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że konsekwentna realizacja programów szczepień i badań przesiewowych może doprowadzić do całkowitego wyeliminowania raka szyjki macicy jeszcze w ciągu życia jednego pokolenia. Jak podaje, Narodowy Instytut Onkologii, kluczem do osiągnięcia tego celu są właśnie szczepienia ochronne przeciw wirusowi HPV, który odpowiada za większość przypadków tej choroby. W Polsce program profilaktyczny obejmuje dziewczęta i chłopców od 9. roku życia.
Dane z krajów, które prowadzą takie programy od ponad dekady, jasno pokazują efekty: liczba zakażeń HPV spadła o około 90 procent, przypadki brodawek narządów płciowych zmniejszyły się o podobny odsetek, a liczba zmian przedrakowych w szyjce macicy spadła nawet o 85 procent.
Autorka/Autor: Anna Bielecka/ap
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: H_Ko/Shutterstock