Reżyser filmu "Mission: Impossible 7" wydał oświadczenie w sprawie mostu w Pilchowicach

TVN24 | Wrocław

Autor:
js/pm
Źródło:
PAP Life, TVN24
Spór o zabytkowy mostTVN24
wideo 2/3
TVN24Spór o zabytkowy most

"Nikt związany z produkcją filmu nie prosił o pozwolenie na zniszczenie historycznego zabytku w Polsce" - oświadczył na łamach magazynu "Empire" reżyser siódmej części "Mission: Impossible" Christopher McQuarrie. To reakcja na doniesienia, że twórcy filmu chcieliby na potrzeby jednej ze scen wysadzić ponad stuletni most w Pilchowicach (województwo dolnośląskie). Według reżysera to Polacy wyrazili zainteresowanie użyczeniem niedziałającego mostu.

"W ubiegłym tygodniu pojawiły się prasowe plotki o tym, że producenci 'Mission: Impossible' poprosili o możliwość wyburzenia 111-letniego mostu w Polsce. Tym samym, w imię rozrywki, zniszczyliby fragment wspaniałego dziedzictwa narodowego. Czytałem wiele niewiarygodnych opowieści, w których byłem wspomniany. Normalnie nie zareagowałbym na to, ale w tym przypadku czuję, że ważne jest to, abym osobiście wyjaśnił nadinterpretacje naszych intencji. Zaczynając od tego: nigdy nie było w planach wysadzenia 111-letniego mostu" - napisał w swoim oświadczeniu Christopher McQuarrie.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

"Nikt nie prosił o pozwolenie"

W dalszej części oświadczenia reżyser tłumaczy, że w trakcie okresu preprodukcyjnego ekipa filmu wymyśliła scenę akcji, w której "wziąłby" udział most nad taflą wody, który można by w części zniszczyć. Według reżysera to Polacy wyrazili zainteresowanie użyczeniem niefunkcjonalnego mostu do tej sceny. Chcieli zrewitalizować okolicę w celu promocji turystyki i potrzebowali odnowić most, do czego niezbędne było zniszczenie jego fragmentu. "Nikt związany z produkcją filmu nie prosił o pozwolenie na zniszczenie historycznego zabytku w Polsce" - podkreślił reżyser.

"Producenci filmu zgodzili się zniszczyć niebezpieczne fragmenty mostu, które wymagały przebudowy, nie ruszając kamiennych podpór. Mieliśmy też zamiar zrekompensować wszelkie szkody, jakie to niezbędne zniszczenie mostu mogłoby spowodować. Ludzie, z którymi rozmawialiśmy, byli podekscytowani możliwością sprowadzenia dużej produkcji filmowej do Polski i środkami, które wstrzyknęłaby do miejscowej ekonomii. Byli też zachwyceni, że umożliwilibyśmy budowę nowego mostu, która w innym przypadku mogłaby nie dojść do skutku" - tłumaczy McQuarrie.

Winą za późniejsze kontrowersje i plotki obarcza niewymienioną z nazwiska osobę, która uważała, że należy jej się praca przy filmie "Mission: Impossible 7", a którą producenci filmu uznali za niedostatecznie wykwalifikowaną. Osoba ta, jak wynika z oświadczenia reżysera, miała prześladować członków ekipy w social mediach, chcąc ich w ten sposób ukarać. Miała też manipulować opinią publiczną i powodować, że źle zinterpretowane zostały intencje twórców filmu. Ostatecznie doprowadziła do tego, że Tom Cruise i autorzy "Mission: Impossible 7" nie pojawią się w Polsce.

Most kolejowy nad Jeziorem PilchowickimTVN24

Sprawa mostu w Pilchowicach

Po raz pierwszy o tym, że Amerykanie chcą kręcić film nad Jeziorem Pilchowickim, lokalne media pisały w pierwszym kwartale tego roku. Dolnośląscy miłośnicy zabytków w mediach społecznościowych wskazywali, że most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim, ma zostać na potrzeby jednej ze scen wysadzony. Wówczas spółka PKP PLK zdementowała informację o planach wyburzenia kolejowej przeprawy.

Teraz temat wrócił. "(...) Sprzeciwiamy się pomysłom i planom wysadzenia historycznego mostu kolejowego w Pilchowicach na potrzeby amerykańskiej produkcji filmowej "Mission Impossible 7", oraz każdemu pomysłowi, którego konsekwencją będzie jego zniszczenie" - pisało pod koniec lipca w internetowej petycji, skierowanej do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Stowarzyszenie Kolekcjonerzy Czasu.

W obronie mostu stanął też Polski Komitet Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego. Piotr Gerber, jego prezes, w liście otwartym skierowanym między innymi do prezydenta Andrzeja Dudy, marszałków Sejmu i Senatu, premiera i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego napisał: "W ocenie Polskiego Komitetu TICCIH, a także globalnej organizacji TICCIH, (...) należy odrzucić wszelkie działania związane z ewentualnym zniszczeniem oryginalnego, wybitnego zabytku inżynieryjnego, gdyż są one nie do zaakceptowania". I dalej: "Doniesienia o planach zniszczenia Mostu są sprzeczne z regulacjami prawnymi i normatywnymi dotyczącymi ochrony zabytków w Polsce".

Sprawą zainteresowali się również politycy.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Sprzeciwiamy się planom wysadzania historycznego mostu kolejowego". Bronią konstrukcji przed filmowcami >>>

Autor:js/pm

Źródło: PAP Life, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24