Drogowy bandytyzm i bezradne państwo

Państwo bezradne wobec drogowego bandyty
Jechał tunelem z prędkością bliską 300 km/h. Dwa zarzuty dla motocyklisty
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Instagram
W tunelu pod Martwą Wisłą miał na liczniku 299 km/h. W opublikowanym właśnie filmie "ledwie" 235 km/h, ale za to jechał na jednym kole pomiędzy zdezorientowanymi kierowcami. Motocyklista, który od miesięcy naraża innych na śmierć, otwarcie kpi z wymiaru sprawiedliwości. A prokuratorzy niczego z tym nie potrafią zrobić.
Artykuł dostępny w subskrypcji

- Ani trochę nie sp********em sobie dnia, wręcz przeciwnie! - mówi uśmiechnięty od ucha do ucha Maciej W. na filmie, który opublikował w mediach społecznościowych tuż po tym, jak prokuratura listownie przekazała mu, że umarza wątek jego odpowiedzialności za bezmyślny i ekstremalnie ryzykowny przejazd motocyklem w tunelu pod Martwą Wisłą w Gdańsku. 

Pozostało 94% artykułu
Czytaj także: