W środę po godzinie 20 dyżurny policji w Międzyrzecu Podlaskim przyjął zgłoszenie o mężczyźnie przebywającym na terenie żwirowni w miejscowości Bereza, który nagle zniknął pod wodą. Niespełna godzinę później odebrał drugie podobne zgłoszenie, dotyczące innego mężczyzny.
Na miejsce zostali skierowani policjanci i strażacy, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego.
47-latka wyłowiono 10 metrów od brzegu
- W odległości około dziesięciu metrów od brzegu zespół nurków wyłowił ciało mężczyzny. Był to 47-letni mieszkaniec gminy Międzyrzec Podlaski. W dalszym ciągu trwają poszukiwania 30-latka, również z gminy Międzyrzec Podlaski - mówi aspirant Katarzyna Gągolińska, oficer prasowy policji w Międzyrzecu Podlaskim.
Policja apeluje o rozwagę nad kąpieliskami. - Pamiętajmy, że woda to żywioł. Zachowujmy czujność i dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych. Korzystajmy tylko ze strzeżonych kąpielisk. Pamiętajmy, że dno może być nierówne i niebezpieczne. Nie wchodźmy do wody po alkoholu. Sprawujmy stały nadzór nad kapiącymi się dziećmi - podkreśla aspirant Gągolińska.