Wycinka w Puszczy Białowieskiej

Wycinka w Puszczy Białowieskiej

Do sądu odwoławczego wpłynęły apelacje od wyroku w sprawie dwóch mężczyzn nieprawomocnie skazanych przez białostocki sąd okręgowy za napaść na operatora telewizji Polsat. Do zdarzenia doszło w 2017 roku, gdy ekipa telewizyjna pracowała przy materiale na temat protestów w Puszczy Białowieskiej. Apelacje złożone przez obrońcę obu oskarżonych oraz pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych - telewizji Polsat i operatora - sąd ma rozpoznać za dwa miesiące.

Urzędnicy z Narewki wydali pozwolenie na budowę zakładu produkującego pellet. Decyzja ta nie podoba się mieszkańcom gminy. Sąsiadów nie przekonują tłumaczenia właściciela firmy - że spełnił wszystkie wymogi prawne, jego inwestycja ma zatrudniać zaledwie trzy osoby, a produkowane paliwo jest ekologiczne. Materiał magazynu "Polska i Świat" TVN24.

Sąd Okręgowy w Białymstoku uniewinnił w czwartek dwóch aktywistów ekologicznych Wojciecha Wilka i Wojciecha Piątkiewicza, obwinionych o naruszenie zakazu wstępu do części Puszczy Białowieskiej. Uznał, że zakaz był bezskuteczny, bo wprowadzono go niezgodnie z prawem. Strony nie pojawiły się na ogłoszeniu wyroku. Orzeczenie jest prawomocne.

Eksperci UNESCO i Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) rozpoczęli misję kontrolną w Puszczy Białowieskiej. - Może być wpisana na listę obiektów w zagrożeniu, co byłoby ogromną utratą wizerunkową dla całego kraju. Nie mamy nic lepszego niż Puszcza Białowieska, więc należy się nią chwalić i o nią dbać - podkreśla mieszkanka Hajnówki Joanna Łapińska. Minister środowiska Henryk Kowalczyk zapewnia z kolei, że rekomendacje zespołu będą podstawą do stworzenia planu ochrony puszczy.

Na horyzoncie kolejna bitwa - o Puszczę Karpacką. Po Białowieskiej to jeden z najcenniejszych lasów na świecie. Jak mówią niektórzy - to arka Noego dla bardzo rzadkich gatunków zwierząt i roślin. Jest plan utworzenia tam parku narodowego, ale jest też zdecydowany sprzeciw leśników i mieszkańców. Puszczy zagraża wycinka, a ci, którzy żyją z pracy w lesie, nie chcą tam parku. Materiał magazynu "Czarno na białym".

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystosował pismo do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w którym wnosi o to, aby strażnicy leśni, uzyskali status funkcjonariuszy publicznych. "Obywatel jest represjonowany za czyny przeciw strażnikowi, nie ma zaś ochrony w razie jego przestępstwa wobec siebie" - tłumaczy rzecznik.

Były minister środowiska Jan Szyszko chce powołać sejmową komisję śledczą, która wyjaśni "wszystkie problemy" związane ze sporem o wycinkę Puszczy Białowieskiej i - w jego ocenie - nieuzasadnione naciski Komisji Europejskiej na Polskę. - Pierwszą osobą, która powinna stanąć przed tą komisją jest minister Szyszko - skomentował tę propozycję szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz.

Warszawski Sąd Rejonowy uznał, że prokuratorzy z Białegostoku mają zbadać doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego ministra środowiska i wszcząć postępowanie w tej sprawie. Zawiadomienie dotyczy wycinki w Puszczy Białowieskiej i ewentualnego przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez Jana Szyszkę. Wcześniej prokurator odmówił wszczęcia postępowania.

Polska jest państwem prawa, szanującym opinię rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej - podkreślił minister środowiska Henryk Kowalczyk. Zapewnił, że Polska zastosuje się do ostatecznego wyroku Trybunału. Jego rzecznik generalny oznajmił we wtorek, że działania Polski w Puszczy Białowieskiej naruszają prawo UE. "Decyzje te siłą rzeczy mogą doprowadzić do pogorszenia stanu terenów rozrodu gatunków chronionych" - podkreślono w uzasadnieniu decyzji.