Blacha spadła na przedszkolaków, cztery osoby oskarżone

PLAC
Asp. Izabela Sreberska z KMP Koszalin o wypadku w przedszkolu w Polanowie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Prokuratura oskarżyła cztery osoby o nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób i spowodowanie lekkich obrażeń trzech osób. Trzy lata temu z dachu przedszkola w Polanowie (Zachodniopomorskie) spadła blacha, uderzając w dwoje dzieci i nauczycielkę. Według biegłego remont był wykonywany nieprawidłowo.

Trzeciego października 2023 roku w dwoje trzylatków uderzył fragment blachy z wymienianego dachu gminnego przedszkola w Polanowie (woj. zachodniopomorskie). 17-osobowa najmłodsza grupa "Biedronki" wychodziła wtedy na spacer pod opieką przedszkolanek. Jedna z nich próbowała odepchnąć płytę blachy, która spuszczana przez robotników na linach z dachu odpięła się podczas podmuchu wiatru. Kobieta została ranna w prawą rękę.

Dwoje dzieci z obrażeniami twarzy i głowy trafiło do szpitala. Następnego dnia z opatrzonymi ranami zostały wypisane i wróciły do domów.

Oskarżony kierownik budowy i trzy inne osoby

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przy realizacji gminnej inwestycji złożył do prokuratury burmistrz Polanowa. Było podstawą do wszczęcia śledztwa.

O jego zakończeniu przez Prokuraturę Okręgową w Koszalinie i skierowaniu aktu oskarżenia do sądu rejonowego poinformowała w poniedziałek rzeczniczka prokuratury Ewa Dziadczyk. Wskazała, że aktem oskarżenia objęte zostały cztery osoby - kierownik budowy, inspektor nadzoru inwestorskiego oraz dwóch pracowników demontujących dach przedszkola w Polanowie.

Wszystkim prokurator przedstawił tożsame zarzuty nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób i nieumyślnego spowodowania lekkich obrażeń ciała u dwojga dzieci i przedszkolanki.

Za zarzucane przestępstwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Kluczowa dla śledztwa była opinia biegłego z zakresu prac budowlanych, który stwierdził, jak przekazała prokurator Dziadczyk, że roboty dotyczące demontażu dachu "prowadzone były w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych, wykonywano je nieprawidłowo, w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób".

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: