Ruina z dzikim wysypiskiem trafiła na sprzedaż. Trwa spór o odpady

Zrujnowany hotel w krakowskiej Nowej Hucie
Ruina hotelu i dzikie wysypisko w krakowskiej Nowej Hucie (nagranie z lipca 2024 r.)
Źródło wideo: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl
Źródło zdj. gł.: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl
Dawny hotel przy Ujastku Mogilskim w krakowskiej Nowej Hucie został wystawiony na sprzedaż. Zrujnowany budynek ze zniszczoną stacją benzynową, na której urządzono dzikie wysypisko, płonął już kilkanaście razy. Miasto po raz kolejny próbuje nakłonić właścicieli do usunięcia odpadów, a nadzór budowlany dał czas do końca czerwca na "usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości".

Kiedyś przy Ujastku Mogilskim - nieopodal nowohuckiego kombinatu - stał trzygwiazdkowy hotel z restauracją i przylegającą do budynku stacją paliw z myjnią. W niewysokim budynku mieściło się 17 pokoi i sala konferencyjna. Obecnie to ruina, w pobliżu której budowany jest brakujący fragment wschodniej obwodnicy Krakowa w ciągu drogi S7. Ten odcinek trasy ma być gotowy jesienią.

Profesor mówił, że to "bomba ekologiczna"

Kilkanaście lat temu JB Hotel z niejasnych względów został opuszczony. Później zajazd stał się poligonem wandali, a wyposażenie rozkradziono. W 2017 roku strawił go pożar. Zapaliły się najprawdopodobniej śmieci, które były nanoszona do wnętrza.

Hotel przy Ujastku Mogilskim w Krakowie. Zdjęcie z 2011 roku
Hotel przy Ujastku Mogilskim w Krakowie. Zdjęcie z 2011 roku
Źródło zdjęcia: Mapy Google

Nieruchomość zamieniła się w dzikie wysypisko śmieci, które tylko od 2018 do końca 2023 roku płonęło 12 razy. Do budynku, a później także na parking i teren nieczynnej stacji, trafiały przede wszystkim odpady budowlane i opony, ale też m.in. elementy AGD. - Toksyny dostają się do gruntu i wód podziemnych - alarmował w 2024 roku w rozmowie z tvn24.pl prof. Mariusz Czop, hydrobiolog i specjalista z zakresu ochrony środowiska z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

- To miejsce może stać się bombą ekologiczną - ostrzegał naukowiec.

Policjanci podejmowali w tym miejscu interwencje, ale w związku z problemami dotyczącymi ustalenia kwestii własnościowych tego terenu, nie byli w stanie nikogo ukarać. Na podobne trudności natykali się inspektorzy ochrony środowiska. WIOŚ kilka razy informował władze miasta o konieczności usprzątania terenu.

Zrujnowany hotel w krakowskiej Nowej Hucie (zdjęcie z lipca 2024 r.)
Zrujnowany hotel w krakowskiej Nowej Hucie (zdjęcie z lipca 2024 r.)
Źródło zdjęcia: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl

Ruina na sprzedaż

Wcześniej miejscy urzędnicy wzywali firmę odpowiedzialną za ruinę hotelu - spółkę Arwena 2 - do usunięcia odpadów. Przedsiębiorstwo nie odbierało jednak listów. Nakładano grzywny, ale to nie poskutkowało. Spółka już wtedy nie posiadała zarządu, a dopiero w 2024 roku został ustanowiony dla niej kurator. Większa z dwóch działek, na których mieści się dawny hotel, należy do Skarbu Państwa. Mniejsza jest własnością miasta. Użytkownikami wieczystymi obu są osoby prywatne.

Użytkowanie wieczyste nie oznacza własności nieruchomości - użytkownik, w przeciwieństwie do właściciela, musi dokonywać opłat, a umowa jest terminowa. Dotyczy to jednak wyłącznie gruntów - budynki są własnością inwestorów. Prawo do użytkowania wieczystego terenu przy Ujastku Mogilskim wygaśnie w 2089 roku.

8 maja nieruchomość trafiła na jeden z popularnych serwisów z ogłoszeniami. Na stronie czytamy, że na sprzedaż jest "nieruchomość inwestycyjna przy S7" o powierzchni 7270 metrów kwadratowych. Cena to 5,5 miliona złotych. "Teren wymaga uporządkowania" - podkreślono.

Zadzwoniliśmy pod numer podany na stronie wystawionego ogłoszenia. Chcieliśmy spytać o plany dotyczące nieruchomości, przede wszystkim związane z usunięciem odpadów i ewentualnym wyburzeniem nieczynnego zajazdu. Przedstawicielka użytkowniczki wieczystej tego terenu poinformowała nas jednak, że nie odpowie na nasze pytania.

Mają czas do końca czerwca

Katarzyna Misiewicz z Urzędu Miasta Krakowa poinformowała tvn24.pl, że teren dawnego hotelu w ostatnich latach "był cyklicznie monitorowany".

"Z użytkownikiem wieczystym tego terenu były prowadzone rozmowy, podczas których składał on deklaracje usunięcia składowanych tam odpadów. Jednak pomimo tego nie wszystkie odpady zostały usunięte" - podkreśliła. I dodała, że "w związku z dalszym zaleganiem odpadów na terenie nieruchomości przy ul. Ujastek Mogilski 7 została wydana decyzja Prezydenta Miasta Krakowa z dnia 26.01.2026 r. nakazująca użytkownikom wieczystym (będącymi osobami fizycznymi) usunięcie wszystkich składowanych tam odpadów".

Właściciele nieruchomości odwołali się od tej decyzji, więc akta sprawy trafiły do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Z powodu skomplikowanego stanu prawnego SKO wyznaczyło termin rozpatrzenia odwołania na 12 czerwca.

Dzikie wysypisko przy Ujastku Mogilskim w Krakowie (zdjęcie z lipca 2024 r.)
Dzikie wysypisko przy Ujastku Mogilskim w Krakowie (zdjęcie z lipca 2024 r.)
Źródło zdjęcia: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl

"Z tego powodu, zgodnie z przepisami, decyzja prezydenta Krakowa nie podlega wykonaniu oraz nie ma możliwości podjęcia egzekucji wykonania obowiązku usunięcia odpadów" - przekazała Katarzyna Misiewicz.

A co z samym budynkiem? W 2017 roku nadzór budowlany nakazał użytkownikowi wieczystemu rozbiórkę spalonego obiektu. To się jednak nie stało, więc na spółkę Arwena 2 nałożono grzywnę. Misiewicz poinformowała nas, że niedawno - po kolejnych kontrolach - Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wszczął kolejne postępowanie dotyczące "nieprawidłowego stanu technicznego nieużytkowanego budynku hotelu".

W ramach tego postępowania w grudniu PINB nakazał "wykonanie koniecznych robót budowlanych oraz usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości stanu technicznego nieużytkowanego budynku hotelu". Termin ustalono na koniec czerwca bieżącego roku.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: