Amerykański myśliwiec zestrzelony. Donald Trump zabrał głos

Szczątki amerykańskiego myśliwca zestrzelonego nad Iranem
Rzekome szczątki zestrzelonego przez Iran amerykańskiego myśliwca (wideo bez dźwięku)
Źródło: Reuters
Prezydent Donald Trump powiedział w rozmowie z NBC News, że zestrzelenie amerykańskiego myśliwca nad Iranem nie wpłynie na negocjacje z tym krajem. Obaj członkowie załogi mieli się katapultować, a jednego z nich udało się uratować - wynika z nieoficjalnych informacji.

W krótkiej rozmowie telefonicznej z NBC News Donald Trump odmówił ujawnienia szczegółów trwających poszukiwań w Iranie po strąceniu amerykańskiego myśliwca F-15. "Wyraził jednak złość z powodu tego, jak relacjonowana jest ta intensywna i delikatna operacja wojskowa" - podała NBC.

Prezydent USA pytany o to, czy dzisiejsze wydarzenia wpłyną na negocjacje z Iranem, odparł: - Nie, wcale. To wojna. Jesteśmy na wojnie.

Pierwsze informacje o zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca podała w piątek rano (czasu polskiego) irańska armia. USA przez kilka godzin nie potwierdzały tych doniesień. Późnym popołudniem rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała stacji CNN, że prezydent USA Donald Trump został poinformowany o zdarzeniu.

Wieczorem czasu polskiego media podały informację o kolejnym rozbitym samolocie sił USA, szturmowym A-10 Warthog. Według źródeł "New York Timesa", doszło do tego w pobliżu cieśniny Ormuz. Pilot został uratowany.

Trwa akcja poszukiwawaczo-ratunkowa

Początkowo Irańczycy informowali, że zestrzelony samolot to F-35. Późniejsze informacje, w tym zdjęcia publikowane przez irańskie media, wskazują, że jest to F-15E, który ma dwóch członków załogi: pilota i operatora uzbrojenia.

Irańskie media: to szczątki amerykańskiego myśliwca
Irańskie media: to szczątki amerykańskiego myśliwca
Źródło: Reuters

Obydwaj członkowie załogi katapultowali się. Amerykanie odnaleźli i uratowali w piątek jednego z nich - pilota. Los drugiego pozostaje nieznany.

Akcja poszukiwawczo-ratownicza koncentruje się na regionie Chuzestan nad Zatoką Perską, przy granicy z Irakiem - podał "The Wall Street Journal". Przedstawiciel Izraela powiedział Axiosowi, że jego kraj wstrzymał zaplanowane ataki w związku z trwającymi poszukiwaniami.

Według źródła stacji NBC News dwa amerykańskie śmigłowce, które brały udział w akcji ratowniczej zostały trafione przez Irańczyków. Załogi są bezpieczne. Telewizja Newsmax informowała natomiast o jednej trafionej maszynie - wielozadaniowym śmigłowcu Black Hawk.

W mediach społecznościowych zostało opublikowane nagranie przedstawiające dwa amerykańskie śmigłowce tankowane w powietrzu, które mają uczestniczyć w akcji. Według CNN widać na nim most w Chuzestanie.

Gubernator sąsiadującego z Chuzestanem ostanu (prowincji) Kohgiluje wa Bujerahmad przekazał, że ktokolwiek schwyta lub zabije amerykańskich żołnierzy, zostanie wyróżniony - podała irańska agencja ISNA. Miał zaoferować równowartość około 282 tysięcy złotych - podał CNN.

Jest to pierwsze od wybuchu wojny zestrzelenie amerykańskiego myśliwca przez Iran. Na początku marca trzy amerykańskie F-15 zostały zestrzelone, ale omyłkowo - przez sojusznicze siły Kuwejtu.

Samolot F-15E Strike Eagle Sił Powietrznych USA
Samolot F-15E Strike Eagle Sił Powietrznych USA
Źródło: A Periam Photography/Shutterstock

Iran opublikował zdjęcia

Irańskie media państwowe opublikowały zdjęcia, które - jak twierdzą - przedstawiają wrak zestrzelonego samolotu. Widać na nich jedynie małe fragmenty maszyny, które - jak wskazali eksperci dla CNN - pochodzą z myśliwca F-15, a nie F-35.

Cytowany przez CNN były oficer Królewskich Australijskich Sił Powietrznych Peter Layton ocenił, nawiązując do konstrukcji myśliwca, że wygląda on jak F-15. - Po oznaczeniach na ogonie widać, że pochodzi z 48. Skrzydła Myśliwskiego USA, stacjonującego w bazie RAF Lakenheath w Wielkiej Brytanii - powiedział.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: