Prokuratura Rejonowa w Koninie sporządziła akt oskarżenia przeciwko Lenie W. i Kacprowi J. Zdaniem śledczych, wraz z poszukiwanym Alanem Bartczakiem mieli oni 18 sierpnia zwabić pokrzywdzonego do jednego z mieszkań w Koninie (woj. wielkopolskie). - Pretekstem miało być udzielenie pomocy i przywiezienie opatrunków 27-latce. Gdy mężczyzna zjawił się w mieszkaniu, pozbawili go wolności i przetrzymywali przez około trzech godzin - przekazała prokurator Aleksandra Marańda.
W tym czasie - zdaniem śledczych - mieli stosować wobec mężczyzny przemoc fizyczną i psychiczną. Ze względu na drastyczność ich działań prokuratura nie ujawnia szczegółów czynów. Marańda przekazała jedynie, że oskarżeni m.in. grozili pokrzywdzonemu nożem, zamknęli go w skrzyni narożnika i zgwałcili.
Jeden z mężczyzn zabrał następnie pokrzywdzonego do sklepu z elektroniką, gdzie próbował zmusić go do kupienia trzech smartfonów. Pokrzywdzony poprosił wtedy o pomoc ochroniarza. Kacper J. i Lena W. zostali zatrzymani tego samego dnia.
Sprawę jako pierwsza opisała "Gazeta Wyborcza". Z ustaleń śledczych, do których dotarł Piotr Żytnicki, wynika, że miała to być zemsta byłej partnerki pokrzywdzonego.
Grozi im do 25 lat więzienia
27-latka i 25-latek oskarżeni zostali o pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem. Grozi za to kara od 5 do 25 lat więzienia. Kacper J. został ponadto oskarżony o posiadanie dopalaczy.
Sprawą Leny W. i Kacpra J. zajmie się Sąd Okręgowy w Koninie.
Zapadł się pod ziemię
Prokuratura chce, by w sprawie odpowiadał również Alan Bartczak, który zbiegł i od lutego jest poszukiwany europejskim nakazem aresztowania. Jak informowała w lutym prokuratura, z zebranego materiału dowodowego wynika, że mężczyzna wyjechał z Polski i przebywa na terytorium jednego z państw Unii Europejskiej.
"Z uwagi na niemożność ustalenia aktualnego miejsca pobytu Alana B., nie zdołano ogłosić wymienionemu postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchać go w charakterze podejrzanego. (...) Zachodzi zatem uzasadniona obawa, że będzie uchylał się od odpowiedzialności karnej oraz utrudniał prawidłowy tok postępowania" - podkreśliła prokurator Sylwia Lewandowska.
Za Alanem Bartczakiem wydano list gończy. W grudniu 2025 r. Sąd Rejonowy w Koninie wydał też nakaz jego aresztowania. Dotychczasowe poszukiwania podejrzanego nie przyniosły jednak rezultatu.
Materiały w jego sprawie zostały wyłączone do odrębnego postępowania.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Darek Delmanowicz/PAP