Leon XIV na pokładzie papieskiego samolotu w drodze do Algierii, gdzie rozpoczął 10-dniową podróż do czterech afrykańskich państw, skomentował krytyczne słowa prezydenta USA Donalda Trumpa pod jego adresem.
- Nie chcę wdawać się z nim w dyskusję - powiedział papież, cytowany przez Reuters.
Leon XIV zapowiedział również, że "będzie nadal głośno sprzeciwiał się wojnie, dążąc do promowania pokoju, dialogu i wielostronnych relacji między państwami, aby szukać sprawiedliwych rozwiązań problemów". - Zbyt wielu ludzi cierpi dziś na świecie - kontynuował.
- Myślę, że ktoś musi się odezwać i powiedzieć, że istnieje lepsze rozwiązanie - ocenił papież. Oświadczył też, że "nie obawia się administracji Trumpa".
Trump krytykuje papieża. "Jest słaby"
Leon XIV, który pochodzi z USA, w ostatnich tygodniach wygłosił szereg wypowiedzi, w których między innymi wzywał do pokoju w Iranie i zakończenia "szaleństwa wojny". W niedzielę papież mówił zaś o Królestwie Bożym jako "bastionie przeciwko złudzeniu wszechmocy, które nas otacza i staje się coraz bardziej nieprzewidywalne i agresywne", co zostało zinterpretowane jako aluzja do sytuacji w USA.
W odpowiedzi Trump jeszcze tego samego dnia ostro skrytykował głowę Kościoła katolickiego we wpisie na platformie Truth Social. "Papież Leon jest SŁABY w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej. Mówi o 'strachu' przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii COVID, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw" - napisał.
Stwierdził też między innymi, że "nie chce papieża, który uważa, że to w porządku, by Iran miał broń nuklearną" czy "uważa, że to straszne, że Ameryka zaatakowała Wenezuelę".
Później prezydent USA opublikował w mediach społecznościowych wyglądającą jak wygenerowana przez sztuczną inteligencję grafikę, na której jest on przedstawiony jako postać przypominająca Chrystusa.
Opublikowany przez Trumpa obraz - bez komentarza - przedstawia prezydenta USA w białej szacie i czerwonym płaszczu, kładącego rękę na czole chorego mężczyzny. Z rąk Trumpa wystrzeliwują świetliste promienie. Wokół widać twarze żołnierza, weterana, uśmiechniętej pielęgniarki i modlącej się kobiety. W tle pojawiają się: Statua Wolności, Mauzoleum Lincolna, fajerwerki, amerykańska flaga, kształty przypominające wojskowe samoloty, orły oraz żołnierze w roli aniołów.