Karol Nawrocki pogratulował oficjalnie zwycięstwa Peterowi Magyarowi. Poinformował o tym na portalu X prezydencki szef biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz.
"Jestem przekonany, że - jako premier - podejmie Pan działania na rzecz prowadzenia polityki sprzyjającej rozwojowi gospodarczemu i społecznemu Węgier. Życzę Panu powodzenia w realizacji tej odpowiedzialnej misji, będącej wyrazem zaufania, jakie pokłada w Panu naród węgierski" - napisał prezydent.
"Ufam, że dobre tradycje relacji polsko-węgierskich zostaną zachowane dzięki pańskim wysiłkom" - dodał.
Nawrocki o "tysiącletniej przyjaźni" z Węgrami
Wcześniej Karol Nawrocki, odpowiadając na pytanie Polsat News w tej sprawie, mówił, że "to oczywiście wybór narodu węgierskiego". Podkreślił, że "wybrali swojego premiera", któremu pogratulował zwycięstwa.
- Tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska musi trwać. To jest ponad wybory parlamentarne, więc oczywiście gratuluję tego zwycięstwa. To suwerenny wybór narodu węgierskiego - dodał Karol Nawrocki. Zaznaczył przy tym, że rolą prezydenta Polski nie jest komentowanie wyborów. - Będę współpracował z każdym przywódcą, z każdym premierem, z każdym prezydentem, którego wybiorą wolne narody, dla dobra Rzeczpospolitej - oznajmił.
Pytania reporterki TVN24 do Nawrockiego bez odpowiedzi
W poniedziałek Nawrocki wziął udział w obchodach Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej w warszawskim Muzeum Katyńskim. Po ich zakończeniu reporterka TVN24 Maja Wójcikowska próbowała zadać prezydentowi pytania dotyczące niedzielnych wyborów parlamentarnych na Węgrzech, jednak nie otrzymała na nie odpowiedzi.
- Panie prezydencie, czy i kiedy pan się odniesie do węgierskich wyborów? - dopytywała bez skutku.
Wójcikowska pytała też, czy Nawrocki pogratuluje zwycięzcy wyborów Peterowi Magyarowi, który stoi na czele partii TISZA. Nawiązała do marcowej wizyty Nawrockiego w Budapeszcie i jego spotkania z premierem Węgier Viktorem Orbanem w czasie trwającej kampanii wyborczej. Prezydent dopytywany, czy "żałuje" i czy ruch ten był "błędem politycznym", nie skomentował.
O to, czy błędem był wyjazd Nawrockiego do Budapesztu i poparcie węgierskiego premiera, reporterka TVN24 pytała również prezydenckiego ministra Wojciecha Kolarskiego. Odparł, że jest w trakcie uroczystej ceremonii w Muzeum Katyńskim. - Jeszcze nie ma uroczystości - zaznaczyła Wójcikowska.
Kolarski nie odniósł się do tego, że Nawrocki nie skomentował jeszcze wtedy wyników wyborów ani nie złożył gratulacji ich zwycięzcy.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Według wyników na podstawie niemal 99 procent przeliczonych głosów w wyborach parlamentarnych na Węgrzech ugrupowanie TISZA Petera Magyara może liczyć na 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier. Z kolei koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem dotychczasowego premiera Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów, zaś skrajnie prawicowa partia Mi Hazank - sześć miejsc.
Wygrana TISZY kończy 16-letnie rządy Fideszu na Węgrzech. Dotychczas jednak nie ukazał się oficjalny komunikat lub wpis w mediach społecznościowych, w którym Nawrocki pogratulowałby stojącemu na czele zwycięskiej partii Magyarowi.
Wcześniej wyniki wyborów na Węgrzech skomentował między innymi premier Donald Tusk, przebywający aktualnie w Seulu. Przekazał, że rozmawiał z liderem opozycyjnej TISZY i pogratulował mu zwycięstwa wyborczego. - Chwilę rozmawialiśmy o jego wizycie w Warszawie. Jak wiecie, już dawno temu wskazał Warszawę jako pierwszą swoją wizytę z dość oczywistych względów. Myślę, że nasze relacje będą absolutnie wyjątkowe - powiedział szef polskiego rządu.