W TVN24 i TVN24+ TRWA PROGRAM SPECJALNY O WYBORACH NA WĘGRZECH
Według sondażu przeprowadzonego przez ośrodek Median w dniach 7-11 kwietnia TISZA ma szansę zdobyć nawet 135 mandatów w 199-osobowym jednoizbowym parlamencie. Skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) nie przekracza – według badania – 5-procentowego progu wyborczego.
TISZA prowadzi również w sondażu Centrum Badawczego 21, także przeprowadzonym przed wyborami. Według badania partia Magyara cieszy się poparciem 55 procent wyborców, podczas gdy Fidesz premiera Viktora Orbana może liczyć na 38 procent, Ruch Naszej Ojczyzny balansuje na granicy progu wyborczego. Po przeliczeniu na mandaty w parlamencie, TISZA otrzymałaby ich 132, a Fidesz - 61.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Na Węgrzech nie przeprowadza się badań exit poll. Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po godzin 19, kiedy zamknięte zostały lokale wyborcze. - Jesteśmy ostrożnymi optymistami, proszę jednak o cierpliwość - powiedział Peter Magyar już po zakończeniu głosowania.
Według Narodowego Biura Wyborczego, frekwencja na godzinę 18.30 wyniosła 77,8 procent i jest wyższa niż końcowa w ostatnich wyborach parlamentarnych. Wówczas wyniosła 69,59 procent.
Węgrzy wybierali 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.
Każdy uprawniony do tego obywatel Węgier głosujący w kraju miał prawo oddać dwa głosy: jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym, a drugi na listę partyjną lub narodowościową w przypadku osób należących do jednej z zarejestrowanych na Węgrzech mniejszości. Wyborcy przebywający poza krajem oddają jeden głos - wyłącznie na listę ogólnokrajową.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Marton Monus / Reuters / Forum