Wybory parlamentarne na Węgrzech wygrała opozycyjna partia Tisza Petera Magyara. Według wyników na podstawie niemal 99 procent przeliczonych głosów może liczyć na 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie, co daje jej konstytucyjną większość dwóch trzecich. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowy Mi Hazank, który może liczyć na sześć miejsc.
Orban: wyborcy strony patriotycznej zawsze mogą na nas liczyć
Viktor Orban opublikował w poniedziałek wieczorem nagranie w serwisie X. Jak napisał, "będziemy dalej walczyć dla dobra narodu węgierskiego".
Jak mówił, "w niedzielnych wyborach ponad 2 250 000 wyborców poparło listę koalicji Fidesz-KDNP i jej kandydatów". Ocenił, że "tak liczna jest dziś na Węgrzech strona patriotyczna, nasza wspólnota polityczna" i podziękował wszystkim zwolennikom.
Wspomniał, że w 2014 roku, "dzięki poparciu takiej samej liczby wyborców, odnieśliśmy wielkie zwycięstwo wyborcze". W niedzielę natomiast ponieśli porażkę.
Orban podkreślił, że "wyborcy strony patriotycznej zawsze mogą na nas liczyć". - Fidesz to najbardziej zjednoczona wspólnota polityczna Węgier. Służymy wiernie narodowi węgierskiemu od dziesięcioleci i będziemy to robić nadal w nadchodzących latach - powiedział.
- Naszym planem jest współpraca z naszymi wyborcami, aby chronić osiągnięcia strony patriotycznej, reorganizować się w nadchodzących tygodniach, odwiedzać każdy okręg wyborczy i zgromadzic naszych wolontariuszy, aktywistów, przedstawicieli i kandydatów - zapowiedział Orban.
Na koniec dodał, że 28 kwietnia odbędzie się posiedzenie Zgromadzenia Narodowego.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: x.com/PM_ViktorOrban