Tarczyn

Bezdomny zginął z rąk księdza. Były proboszcz próbował zabić już wcześniej

60-letni proboszcza został tymczasowo aresztowany
Ksiądz z zarzutem zabójstwa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Polak
Śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa w gminie Tarczyn dobiega końca. Mirosław M., były proboszcz jednej z parafii, który zaatakował siekierą, a następnie podpalił znajomego bezdomnego mężczyznę, usłyszy dodatkowy zarzut usiłowania zabójstwa. Jak ustalili śledczy, duchowny już wcześniej podjął nieudaną próbę zamordowania mężczyzny.

Prowadzący postępowanie prokurator Andrzej Stojak z Prokuratury Okręgowej w Radomiu powiedział, że w najbliższych tygodniach do sądu zostanie skierowany akt oskarżenia.

Jest opinia biegłych

Śledczy dysponują już opinią sporządzoną przez biegłych po kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej księdza. Prokuratura nie ujawnia jej treści, ale - jak nieoficjalnie ustaliła Polska Agencja Prasowa - biegli nie stwierdzili, aby Mirosław M. w chwili popełnienia zbrodni był niepoczytalny.

Prokurator Stojak przekazał, że mężczyzna usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa Anatola C., do którego miało dojść krótko przed ostatecznym pozbawieniem go życia. Wówczas plany proboszcza pokrzyżował traktorzysta, który przejeżdżał w pobliżu miejsca zdarzenia.

Mirosław M., były proboszcz parafii koło Tarczyna, od lipca 2025 r. przebywa w areszcie. Duchowny jest podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 68-letniego znajomego i grozi mu kara dożywocia.

W tle zbrodni umowa darowizny nieruchomości

Podczas śledztwa podejrzany zeznał, że między nim a Anatolem C. doszło do sprzeczki w trakcie jazdy samochodem. Wówczas duchowny miał wyjąć siekierę, uderzyć nią mężczyznę w głowę, a następnie polać go benzyną, podpalić i odjechać.

W tle zbrodni była umowa darowizny nieruchomości, którą Anatol C. przekazał wcześniej księdzu. W zamian za to duchowny miał pomóc bezdomnemu mężczyźnie w znalezieniu mieszkania i opieki.

Mirosław M. przyznał się do zbrodni, złożył obszerne wyjaśnienia i wyraził skruchę. Arcybiskup warszawski Adrian Galbas wyraził smutek, podkreślając moralną odpowiedzialność Kościoła i przepraszając wiernych za tę "okropną zbrodnię".

Źródło: PAP
Czytaj także: