Jak podała w niedzielę agencja AFP, minister obrony Mali, generał Sadio Camara, został zabity podczas ataku na swoją rezydencję.
Francuski dziennik "Le Figaro" podał, że w sobotę doszło do walk w stolicy Mali Bamako, a także w innych miejscach kraju, między wojskiem i dżihadystami z Grupy Wsparcia Muzułmanów i Islamu (JNIM), powiązanej z Al-Kaidą. Rezydencja ministra obrony znajduje się w Kati, 15 km na północ od Bamako.
JNIM przyznała się do tych ataków i ogłosiła, że ich celem była nie tylko siedziba ministra, ale także prezydenta oraz międzynarodowy port lotniczy w Bamako. Są to najpoważniejsze od lat starcia, w których JNIM, wraz z separatystyczną grupą Front Wyzwolenia Azawadu (FLA) walczą przeciwko rządzącej krajem juncie wojskowej.
Walki z terrorystami w Mali
Mali znajduje się w głębokim kryzysie od 2012 roku Kraj terroryzowany jest przez bojowników z JNIM, którzy całkowicie kontrolują jego północną, środkową i zachodnią część oraz przez terrorystów z tak zwanego Państwa Islamskiego. Rządząca od 2020 roku junta wojskowa, na czele której stoi generał Assimi Goita, po wyrzuceniu wojsk francuskich i zaproszeniu w ich miejsce rosyjskich najemników, przegrywa wojnę z ekstremistami islamskimi.
Reuters podaje, że generał Camara popierał strategię zbliżenia z Rosją. Rosyjska telewizja państwowa podała w niedzielę, że rosyjscy najemnicy z Korpusu Afrykańskiego, podporządkowanemu ministerstwu obrony w Moskwie, brali udział w odpieraniu ataków islamistów na rząd malijski wraz z tamtejszą armią i gwardią prezydencką.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock