Ostrołęka

Driftował na skrzyżowaniu w Ostrołęce. W zaskakujący sposób się tłumaczył. Nagranie

Driftował na skrzyżowaniu w Ostrołęce
Driftował na skrzyżowaniu w Ostrołęce
Źródło wideo: KMP Ostrołęka
Źródło zdj. gł.: KMP Ostrołęka
Na jednym z głównych skrzyżowań w Ostrołęce, kierowca BMW "kręcił bączki". W jego namierzeniu pomogło nagranie z monitoringu. 19‑latek stracił prawo jazdy, dostał mandat i punkty karne. W zaskakujący sposób tłumaczył się policjantom.

Do zdarzenia doszło 7 maja. "Młody mieszkaniec Ostrołęki, wykonując niebezpieczne manewry na ruchliwym skrzyżowaniu, stworzył realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego" - poinformował w komunikacie nadkom. Tomasz Żerański z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Informacja o niebezpiecznej jeździe, przekazana przez strażników miejskich, trafiła do ostrołęckich policjantów. Mundurowym w działaniach pomógł monitoring. Po analizie nagrania ustalili tożsamość kierowcy. Do sprawy wytypowali 19-latka.

"Chciał 'rozładować emocje'"

"W trakcie czynności 19‑latek przyznał, że chciał w ten sposób 'rozładować emocje'" - przekazał Żerański.

Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na trzy miesiące. Mężczyzna został również ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych, a na jego konto trafiło 10 punktów karnych.

Mundurowi zaapelowali do kierowców o rozsądek i odpowiedzialność. "Droga publiczna nie jest miejscem do popisów ani niebezpiecznej jazdy. Drift czy inne ryzykowne manewry mogą być wykonywane wyłącznie na torach wyścigowych, w warunkach do tego przeznaczonych. Na drodze stwarzają zagrożenie dla życia i zdrowia innych osób" - podkreślili.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: