Wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji w Watykanie trwała ponad dwie godziny. Tematy dotyczące Bliskiego Wschodu i półkuli zachodniej to jedyne zagadnienia, które zostały wymienione w komunikacie amerykańskiego resortu dyplomacji.
"Spotkanie dowiodło silnych relacji między Stanami Zjednoczonymi a Stolicą Apostolską oraz ich wspólnego zaangażowania na rzecz pokoju i godności ludzkiej" - podkreślono. W podobnych słowach o wizycie napisał Rubio w swoich mediach społecznościowych.
Wizyta Rubio w Watykanie
Rzecznik Departamentu Stanu Tommy Pigott przekazał również w osobnym oświadczeniu, że Rubio spotkał się też ze swoim watykańskim odpowiednikiem, kardynałem Pietro Parolinem, z którym rozmawiał na temat "trwających wysiłków humanitarnych na zachodniej półkuli oraz starań, by osiągnąć trwały pokój na Bliskim Wschodzie".
"Dyskusja odzwierciedlała trwające partnerstwo między Stanami Zjednoczonymi i Stolicą Apostolską na rzecz promowania wolności religijnej" - dodał.
W środę, przed audiencją Rubio u papieża, ambasador USA przy Stolicy Apostolskiej Brian Burch zapowiadał, że spotkanie będzie obejmowało "szczerą rozmowę" na temat polityki administracji Trumpa. Przyznał, że "między państwami są nieporozumienia" i "jednym ze sposobów ich rozwiązania jest braterstwo i autentyczny dialog".
Przed wizytą w Watykanie Rubio - katolik o kubańskich korzeniach - bagatelizował znaczenie publicznej krytyki prezydenta USA Donalda Trumpa pod adresem papieża Leona XIV i zapowiadał, że zamierza m.in. omówić z nim kwestię Kuby, gdzie Kościół odgrywał ważną rolę w kontaktach między USA i kubańskim reżimem. Rubio zapowiadał, że USA zamierzają wysłać na wyspę dodatkową pomoc humanitarną, lecz rozdysponować ją za pośrednictwem Kościoła.
Konflikt Trumpa z papieżem
Wojna z Iranem była zarzewiem publicznego sporu prezydenta Trumpa z papieżem Leonem XIV, który uznał, że nie jest ona "wojną sprawiedliwą". Trump twierdził - i utrzymywał to w dniach poprzedzających wizytę - że amerykański papież nie ma problemu z tym, by Iran pozyskał broń jądrową. Ocenił, że w ten sposób papież "naraża katolików" i "powinien wziąć się w garść".
- Prezydent w zasadzie odniósł się do tego, że Iran nie może posiadać broni nuklearnej, ponieważ użyłby jej przeciwko miejscom, w których mieszka wielu katolików, chrześcijan i wyznawców innych religii - tłumaczył Rubio.
W obronie papieża stanęła premier Włoch Giorgia Meloni, a atak Trumpa na głowę Kościoła katolickiego oceniła jako "niedopuszczalny". Jak zauważył wówczas portal Politico, Meloni do tej pory była sojuszniczką amerykańskiego prezydenta i miała z nim bliskie relacje. Te pogorszyły się także w związku z wojną w Iranie. Włochy odmówiły w marcu użycia przez siły USA bazy na Sycylii na użytek konfliktu na Bliskim Wschodzie, czym ściągnęły na siebie gniew Trumpa. Prezydent USA w ostatnich dniach nie wykluczył też wycofania amerykańskich wojsk z Włoch.