Postępowanie w sprawie dokumentacji pacjentek zostało umorzone. "Dociska się nas jak jakieś szczury"

Agenci CBA zabrali dokumentację pacjentek od 1996 roku
Pacjentka dr Kubisy komentuje decyzję sądu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Sąd Rejonowy w Szczecinie zdecydował: śledztwo w sprawie zabezpieczenia przez CBA danych wszystkich pacjentek leczących się u doktor Marii Kubisy zostało umorzone. CBA przejęło w sumie kilka tysięcy kart dokumentujących 30 lat praktyki lekarskiej ginekolożki.

Sprawę rozpatrywał we wtorek Sąd Rejonowy Szczecin Prawobrzeże i Zachód. Sąd podtrzymał decyzję prokuratury w Zielonej Górze o umorzeniu śledztwa po tym, jak pacjentki złożyły na nią zażalenie.

Śledztwo dotyczyło przekroczenia uprawnień przez prokuratorów Prokuratury Regionalnej w Szczecinie i agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego ze Szczecina, którzy przeszukali i zatrzymali dokumentację medyczną zawierającą wrażliwe dane pacjentek ginekolożki Marii Kubisy.

- Sąd utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie, a tym samym nie uznał zażalenia złożonego przez pacjentki dr Marii Kubisy - przekazała adwokatka Agnieszka Stach. Decyzja jest ostateczna, jak jednak zauważył mecenas Tomasz Milewski, uzasadnienie ustne sądu "może wskazywać na zasadność otwarcia kolejnych wątków" w tej sprawie.

- Jestem rozczarowana, ale nie jestem zdziwiona. W naszym kraju nie ma z kim rozmawiać na temat praw kobiet, nawet takich szczegółowych spraw jak obrabianie ich danych. Okazuje się, że jeśli prokurator ubzdura sobie i chce przeprowadzić jakieś postępowanie dotyczące jednej osoby, to może zrobić wszystko z dokumentacją koleżanek tej pacjentki - stwierdziła z kolei Małgorzata Zalewska, pacjentka doktor Kubisy.

Kobieta nie kryje rozgoryczenia. - W Polsce kobiet się nie szanuje. Ten kraj na nas nie zasługuje. Jesteśmy wspaniałymi osobami, które dbają o wiele sfer, a dociska się nas jak jakieś szczury. Można nam zajrzeć między nogi, można nam zajrzeć do dokumentacji, która opisuje bardzo wrażliwe sprawy medyczne - skomentowała Zalewska.

CBA w gabinecie lekarki

Sprawa zaczęła się w styczniu 2023 roku. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przejęli dokumentację pacjentek ginekolożki ze Szczecina dr Marii Kubisy. Pacjentki lekarki były następnie wzywane na przesłuchania.

Agenci CBA zabrali dokumentację pacjentek od 1996 roku
Agenci CBA zabrali dokumentację pacjentek od 1996 roku
Źródło zdjęcia: TVN24

CBA przejęło łącznie kilka tysięcy kart dokumentujących 30 lat praktyki lekarskiej Kubisy. Działania prowadzone były na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie. Śledztwo dotyczyło udzielenia pomocnictwa w dokonaniu nielegalnej aborcji. Dokumenty - jak relacjonowała Maria Kubisa - zostały zwrócone w nieładzie, wiele kart było pomieszanych.

W toku śledztwa Prokuratura Regionalna w Szczecinie przedstawiła doktor Kubisie w sumie sześć zarzutów pomocnictwa w przerwaniu ciąży. Doktor Maria Kubisa, która zgodziła się na publikację swojego imienia, nazwiska oraz wizerunku, nie przyznaje się do zarzucanych jej przez prokuraturę zarzutów. Odmówiła również składania wyjaśnień.

CZYTAJ TEŻ: Znana szczecińska ginekolożka na liście kandydatów Platformy do sejmiku

Pacjentki, których dane medyczne znajdowały się w przejętej dokumentacji, wskazują, że nie mają żadnych informacji na temat tego, kto miał dostęp do ich wrażliwych danych, gdzie trafiły i na jakiej podstawie były przetwarzane. W opinii pacjentek mogło dojść do naruszenia tajemnicy lekarskiej i praw pacjenta.

W przypadku nieuwzględnienia zażalenia kobiety zapowiadają dalsze kroki prawne, w tym skierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Proces doktor Marii Kubisy toczy się z wyłączeniem jawności przed Sądem Okręgowym w Szczecinie i dotyczy zarzutów pomocnictwa w aborcji.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: