O 82-letnim Gerhardzie Schroederze znów jest głośno. Za sprawą Władimira Putina, który znalazł dla niego nową rolę. Jaką? Rosyjski przywódca chciałby, aby były kanclerz Niemiec reprezentował Unię podczas negocjacji z Rosją w sprawie Ukrainy.
- Nic dziwnego w tym wyborze nie ma. Schroeder to dawny partner Moskwy, Kremla i konkretnie samego Putina. W tej sytuacji jest absolutnie zrozumiałe, że dla Putina byłby on najlepszym z negocjatorów, ponieważ to jego człowiek - mówi TVN24+ Mark Fejgin, znany rosyjski opozycjonista i obrońca praw człowieka.
Putinowi "ciężar spadł z serca"
Putin wspomniał o Schroederze 9 maja na konferencji prasowej.
Kilka godzin wcześniej na Placu Czerwonym odbyła się parada wojskowa z okazji 81. rocznicy zwycięstwa ZSRR nad III Rzeszą. Prawdopodobnie najskromniejsza w historii długich rządów Putina. Bez sprzętu wojskowego, z udziałem niewielkiej liczby żołnierzy. Ale zapewne nie to było najważniejsze dla przywódcy Rosji. Nad Moskwą w tym dniu nie pojawiły się ukraińskie drony.
Dziennikarze propagandowych mediów relacjonowali, że "święto się udało, a Putinowi ciężar spadł z serca".
Prezydent Rosji mówił, że spotkanie w sprawie Ukrainy mogłoby się odbyć w Moskwie lub "w państwie trzecim". Pytany, kogo chciałby widzieć jako negocjatora po stronie Unii, odpowiedział: - Dla mnie, osobiście, najbardziej preferowany jest były kanclerz Republiki Federalnej Niemiec pan Schroeder.
Po aneksji Krymu urodziny w Petersburgu
Bliski, przyjacielski charakter relacji Schroedera, wieloletniego członka i przewodniczącego SPD, z Putinem, nie jest żadną tajemnicą.
Już na początku pełnienia urzędu kanclerskiego w 1998 roku Schroeder stawiał na partnerstwo strategiczne z Rosją. Efektem takiej polityki było zaproszenie Putina do Berlina, gdzie wystąpił przed deputowanymi do Bundestagu we wrześniu 2001 roku.
Kiedy z czasem niemieckie media zaczęły krytykować rządy Putina w Rosji i jego walkę z instytucjami demokratycznymi, Schroeder stawał w jego obronie, mówiąc o nim, że jest "nienagannym demokratą".
Po zakończeniu urzędowania w 2005 roku relacje Schroedera z Putinem nabrały osobliwego charakteru.