|

Tysiące ludzi ruszyły do Ceuty. Dlaczego właśnie teraz?

Kryzys migracyjny w Ceucie
Kryzys migracyjny w Ceucie
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA
Tysiące ludzi ruszyły w stronę Ceuty. Granica pękła, ulice wypełniły się migrantami, a przerażeni mieszkańcy zabarykadowali się w domach. Za szturmem na enklawę może jednak stać nie tylko desperacja, ale i polityczna gra.Artykuł dostępny w subskrypcji

Była jeszcze noc, gdy z brzegu do wody weszli pierwsi śmiałkowie. Płynęli w stronę świateł miasta. To zaledwie kilka kilometrów. Inni próbowali sforsować granicę lądową, ale większość wybrała morze. Nagrania z pierwszych godzin kryzysu pokazywały chaos na plażach: przemoczone ubrania, wyczerpane twarze, gesty triumfu. Służby sprawiały wrażenie bezradnych.

Pozostało 95% artykułu
Czytaj także: