Polityka

Polityka

W ciągu pierwszych 11 tygodni kampanii do europarlamentu na fundusz wyborczy PiS ze wskazaniem na Grzegorza Tobiszowskiego wpłynęły zaledwie 24 tysiące złotych. Jednak w kolejnych dwóch tygodniach, jak wynika z ustaleń reporterów tvn24.pl i "Czarno na białym", darowizn gwałtownie przybyło. Wpłacali m.in. ludzie zatrudnieni w państwowych spółkach górniczych, które - jako wiceminister energii - nadzorował Tobiszowski.

Podczas pierwszego wykładu otwierającego Akademię PiS prezes tej partii Jarosław Kaczyński ostrzegał, że w Polsce trwa groźna ekspansja antykultury, która podważa tożsamość kobiety i mężczyzny, a zwycięstwo tej "dżumy" grozi załamaniem się naszej cywilizacji. Polska musi walczyć o suwerenność, zaś Niemcy są zbyt słabym państwem, by pełnić "rolę światową". Z kolei Lech Wałęsa jest dowodem na istnienie Boga, a "Gazeta Wyborcza" w aktualnym kształcie to "oszalała sekta lewacka".

Krótko po tym, jak prezes PiS stwierdził, że "młodzież jest pod bardzo wielkim wpływem smartfonu", i zapowiedział "kontrakcje", powstała inicjatywa Okiem Młodych. Michał Moskal, szef Forum Młodych PiS, zaprzecza, że działają w sieci z inspiracji partii. Jacek Ozdoba, rzecznik Solidarnej Polski, twierdzi, iż nawet o niej nie słyszał. Ale zdaniem Olgierda Annusewicza, specjalisty od marketingu politycznego, Okiem Młodych nie wygląda na "garażową produkcję trójki dzieciaków".