Jak Rosjanie zdruzgotali ofensywę Ukraińców. Analiza ostrzału przez granicę

TVN24

Aktualizacja:
Bellingcat analizuje ostrzał z terytorium RosjiEuropa News
wideo 2/36

Nie ma wątpliwości, że to z terytorium Rosji przeprowadzono szereg morderczych ostrzałów artyleryjskich ukraińskiego wojska - twierdzą autorzy raportu stworzonego w ramach internetowej platformy śledczej Bellingcat. Wnioski z mrówczej pracy wykonanej przy analizie zdjęć satelitarnych są według jej autorów jednoznaczne - to Rosjanie sparaliżowali ukraińską ofensywę, która miała zakończyć wojnę.

Wczesnym latem 2014 roku przez chwilę mogło się wydawać, że ukraińskie wojsko jest bliskie zgniecenia rebelii w Donbasie. Wielkie znaczenie miało uderzenie, które odcięło separatystów od długiego odcinka granicy z Rosją na południu Donbasu. Docelowo Ukraińcy chcieli całkowicie zamknąć rebelię w okrążeniu, uniemożliwiając zaopatrywanie jej przez Rosjan. Gdyby plan się powiódł, wojna w Donbasie już by się prawdopodobnie skończyła. Jednak po początkowych sukcesach Ukraińców ich ofensywa utknęła, a potem przerodziła się w klęskę. Kluczowe znacznie miały częste i bardzo celne ostrzały pozycji ukraińskich wojsk oraz ich tras zaopatrzeniowych, położonych blisko granicy z Rosją.

Metoda analizy kraterów stosowana przez internautów
Bellingcat.com/Google Earth

Analiza oparta o zdjęcia z kosmosu

Ukraińcy od początku twierdzili, że ostrzał jest prowadzony z terytorium rosyjskiego, przez rosyjskie wojsko. Kreml tradycyjnie wszystkiemu zaprzeczał. Zamieszczane w internecie nagrania i zdjęcia (z tego cześć wykonywana przez samych rosyjskich żołnierzy), wspierała twierdzenia Ukraińców, jednak według rosyjskich władz dowodów nie było. Grupa "obywatelskich śledczych" połączyła siły poprzez platformę Bellingcat i postanowiła dokładnie przeanalizować dostępne materiały w celu jednoznacznego stwierdzenia, kto ma rację. "Śledczy" skupili się głównie na analizie publicznie dostępnych zdjęć satelitarnych i łączeniu ich ze znanymi zdjęciami oraz nagraniami przedstawiającymi ostrzał ukraińskich pozycji.

Ich główną metodą było wynajdywanie na zdjęciach kraterów pozostałych po ostrzałach ukraińskich pozycji. Ziemia wyrzucana w powietrze przez eksplozje układa się w określony sposób, który umożliwia dość dokładne wskazanie kierunku, z którego nadleciały pociski. Dzięki takiej informacji można było prześledzić przybliżony tor lotu rakiet czy granatów moździerzowych i znaleźć ślady pozostawione przez ich odpalenie lub wystrzelenie. Sprawę ułatwia to, że najczęściej wykorzystywane do ostrzału Ukraińców wyrzutnie rakiet niekierowanych Grad podczas odpalania osmalają grunt jęzorami ognia. Charakterystyczne wypalone ślady widoczne są nawet na zdjęciach z cywilnych satelitów fotograficznych. Pozwala to dokładnie ustalić, skąd odpalono rakiety.

Miejsce upadku, odpalenia i trajektorie rakiet, które spadły na najdalej wysuniętą na wschód pozycję ukraińskich wojsk w tak zwanym "kotle południowym"
Bellingcat.com/Google Earth

Dodatkowo "śledczy" analizowali ślady pozostawione przez pojazdy z rakietami jeżdżące przez pola. Porównywali między innymi promień skrętu wyrzutni poszczególnych typów stosowanych przez Rosjan systemów rakiet niekierowanych. Z ich ustaleń wynika jednoznacznie, że niemal w każdym wypadku były to systemy Grad. Ustalone przy pomocy zdjęć satelitarnych miejsca odpalenia rakiet porównywano następnie ze znanymi nagraniami i zdjęciami wystrzałów wykonanymi przez cywili. W każdym wypadku udało się ustalić, że miejsce z którego startują pociski, odpowiada miejscu odpalenia, które wyśledzono na zdjęciach satelitarnych.

Widoczne na ziemi ślady po odpaleniach i ślady po ciężarówkach jeżdżących po polach
Bellingcat.com/Google Earth
Analiza śladów ciężarówek i potwierdzenie, że tak ciasny skręt mogłyby wykonać wyrzutnie rakiet Grad
Bellingcat.com/Google Earth

9/10 ostrzałów z Rosji

Podsumowując swoją mrówczą pracę, internauci stwierdzili, że przyglądali się łącznie 1353 kraterom powstałym wokół pozycji ukraińskich w okolicach Amwrosijiewki (według informacji ukraińskich ostrzał miał miejsce 14 lipca), pomiędzy kopalnią Dołżańskaja-Capital i wsią Panczenkowe (od 16 lipca do 8 sierpnia) oraz Chmielnicki (25 lipca). Udało im się ustalić, że kratery powstały w wyniku łącznie dziesięciu oddzielnych ostrzałów. Z tych dziesięciu ostrzałów, dziewięć miało swój początek na pozycjach po rosyjskiej stronie granicy. Jeden przeprowadzono z pozycji położonej niecałe dwa kilometry w głąb terytorium Ukrainy, w pobliżu miejscowości Krasnopartyzanck. W trzech przypadkach miejsca wystrzelenia rakiet lub pocisków znajdowały się mniej niż kilometr od wyraźnie widocznych obozów wojskowych. Dodatkowo, w siedmiu miejscach wyraźnie widać ślady pozostawione przez ciężarówki systemu Grad, które przyjechały z głębi Rosji i później zawróciły. Raport nie pozostawia wątpliwości, że to Rosjanie skutecznie sparaliżowali kluczową ukraińską ofensywę i doprowadzili do ostatecznego okrążenia oraz zniszczenia liczących kilka tysięcy żołnierzy sił. W ich skład wchodziły oddziały z dwóch brygad zmechanizowanych i jednej powietrznodesantowej, jednych z najlepszych i najcenniejszych w siłach zbrojnych Ukrainy.

Analiza pierwszych ostrzałów ukraińskich wojsk pod Amwrosijiwka
Bellingcat.com/Google Earth

Autor: mk\mtom / Źródło: Bellingcat, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: