Izrael poinformował, że wczesnym rankiem w piątek siły powietrzne kraju przeprowadziły atak na ośmiu członków palestyńskiego Hamasu, wychodzących z podziemnego tunelu w rejonie miasta Rafah, położonego przy granicy Strefy Gazy z Egiptem.
Według komunikatu Izraela "wyeliminowanych" zostało trzech bojowników. Trwają poszukiwania pozostałych.
"Siły Obronne Izraela kontynuują przeszukiwanie terenu w celu zlokalizowania i wyeliminowania wszystkich terrorystów" - przekazała armia w komunikacie, dodając, że armia "pozostanie na miejscu zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni i będzie nadal działać w celu neutralizacji wszelkich bezpośrednich zagrożeń".
Kruchy rozejm w Gazie
AFP oceniła, że incydent ten ilustruje kruchość rozejmu, wynegocjowanego pod presją USA jesienią 2025 roku, w dwa lata po ataku Hamasu na Izrael, który zapoczątkował wojnę w Strefie Gazy.
Podczas gdy strony konfliktu codziennie oskarżają się wzajemnie o łamanie rozejmu i nie wywiązały się ze wszystkich swoich zobowiązań, administracja USA ogłosiła w połowie stycznia przejście do drugiej fazy zawieszenia broni, mającej doprowadzić do ostatecznego zakończenia wojny - przypomniała AFP.
W drugim etapie rozejmu władzę w Strefie Gazy ma przejąć niezależny palestyński samorząd - Narodowy Komitet Zarządzania Strefą Gazy (NCAG). Strefa ma zostać zdemilitaryzowana - oznacza to przejęcie broni zgromadzonej przez terrorystyczną organizację Hamas - i odbudowana.
Komitetem ma kierować były wiceminister transportu Autonomii Palestyńskiej Ali Szaas, a nadzór nad samorządem ma sprawować międzynarodowa Rada Pokoju, na czele której ma stanąć prezydent USA Donald Trump.
Do Rady Pokoju zaproszenie otrzymał prezydent Karol Nawrocki >>>
Drugi etap rozejmu zakłada też m.in. wprowadzenie do Strefy Gazy międzynarodowych sił stabilizacyjnych.
Autorka/Autor: aaw/lulu
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Noam Galai/Getty Images