Powołanie Rady Pokoju zostało zapisane w planie pokojowym, na który zgodził się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas. Rada ma nadzorować proces pokojowy w Strefie Gazy i zarządzanie tym terytorium.
Prezydenci Turcji i Egiptu zaproszeni do Rady Pokoju
"16 stycznia 2026 roku prezydent USA Donald Trump, pełniąc funkcję przewodniczącego-założyciela Rady Pokoju, wysłał list z zaproszeniem naszego prezydenta, Recepa Tayyipa Erdogana, do zostania członkiem-założycielem Rady Pokoju" - napisał w sobotę w serwisie X Burhanettin Duran, dyrektor biura ds. komunikacji tureckiego przywódcy.
Egipt rozpatruje zaproszenie prezydenta Trumpa skierowane do prezydenta Egiptu Abd el-Fataha es-Sisiego, aby dołączył do tzw. Rady Pokoju dla Gazy - poinformowało z kolei ministerstwo spraw zagranicznych w Kairze.
Jak podał w piątek Biały Dom, w skład rady - oprócz szefa amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, prezydenckiego wysłannika Steve'a Witkoffa, zięcia Trumpa Jareda Kushnera i byłego brytyjskiego premiera Tony'ego Blaira - wejdą też amerykański miliarder Marc Rowan, prezes Banku Światowego Ajay Banga i doradca prezydenta Robert Gabriel.
Blair przekazał, że czuje się "zaszczycony" powołaniem go przez Trumpa do nowo powstałej rady. "Dziękuję prezydentowi Trumpowi za jego przywództwo w powołaniu Rady Pokoju i jestem zaszczycony, że zostałem powołany do jej Rady Wykonawczej" - stwierdził były premier Wielkiej Brytanii w oświadczeniu przesłanym agencji AFP.
Bułgarski dyplomata i szef MSZ Turcji na liście członków
Bułgarski dyplomata Nikołaj Mładenow ma zostać wysokim przedstawicielem ds. Strefy Gazy. W piątkowym komunikacie Białego Domu czytamy, że Mładenow ma pełnić funkcję łącznika między Radą Pokoju a nowymi, lokalnymi władzami w enklawie - Narodowym Komitetem Administracji Strefy Gazy. W czwartek Trump poparł ten Komitet i zaznaczył, że tworzą go "palestyńscy technokraci".
Powołano też zarząd Rady Pokoju, do którego wszedł m.in. szef MSZ Turcji Hakan Fidan. Zapowiedziano, że w nadchodzących tygodniach ujawnione zostaną nazwiska kolejnych członków gremium.
"Substytut ONZ"
Jak napisał w piątek dziennik "Financial Times", amerykańscy urzędnicy przedstawili pomysł, by Rada Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy, zajęła się również innymi konfliktami na świecie, w tym w Ukrainie i w Wenezueli.
Jedna z osób zaznajomionych z tym planem powiedziała gazecie, że administracja Trumpa postrzega Radę Pokoju jako "potencjalny substytut ONZ, (...) rodzaj równoległego, nieoficjalnego organu zajmującego się konfliktami również poza Gazą".
W Strefie Gazy od 10 października 2025 r. trwa zawieszenie broni, a utworzenie Rady ma być elementem wdrażania drugiej fazy rozejmu. Jej rozpoczęcie ogłosił w piątek Trump. Kolejny etap zakłada wycofanie się Izraela z większej części Strefy Gazy, rozmieszczenie na tym terytorium Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych (ISF) i ustanowienie nowej struktury rządowej. Postuluje on również rozbrojenie Hamasu, co jest też jednym z głównych postulatów Izraela.
Autorka/Autor: os/lulu
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: [2025 Cable News Network All Rights Reserved]