"Byłem, a nie podpisałem". Nawrocki i Tusk o inicjatywie Trumpa i współpracy

Karol Nawrocki
Nawrocki o rekomendacjach MSZ: spodziewałem się czegoś innego
Źródło: TVN24
Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że brał w czwartek udział w inauguracji Rady Pokoju, ale nie złożył podpisu pod aktem powołania tego gremium. Odniósł się też do współpracy w tej sprawie z rządem i Donaldem Tuskiem. Wydarzenia w Davos skomentował też premier.

Prezydent USA Donald Trump i przedstawiciele 19 innych państw podpisali w czwartek w Davos akt założycielski Rady Pokoju, która ma zarządzać Strefą Gazy w kolejnym etapie rozejmu. Wśród tych, którzy złożyli podpis pod dokumentem, był tylko jeden przywódca kraju członkowskiego Unii Europejskiej - premier Węgier Viktor Orban.

CZYTAJ TEŻ: Kto w Radzie Pokoju Trumpa? Lista krajów

Nawrocki: to przysłużyło się sprawie

Jak przekazał w czwartek na popołudniowej konferencji Nawrocki - który również otrzymał zaproszenie do Rady - brał on udział w ceremonii inauguracyjnej, ale nie złożył podpisu. - Byłem, a nie podpisałem - powiedział i podkreślił, że jego decyzja wynikała z poszanowania dla porządku prawnego. - To oczywiście było naturalne dla prezydenta Donalda Trumpa, który traktuje Polskę po partnersku, traktuje Polskę jako swojego sojusznika. Nie było wokół tego większej dyskusji - dodał, nawiązując do środowej rozmowy z prezydentem.

Nawrocki odniósł się też do współpracy ze stroną rządową w sprawie uzgodnienia stanowiska wobec dołączenia do tego gremium i mówił o kontaktach w tej sprawie z premierem.

- Pan premier Donald Tusk ma rację, pozostawaliśmy w bezpośrednim kontakcie, także już nieformalnie - powiedział. Przekonywał, że w kwestiach bezpieczeństwa prezydent i rząd muszą być po tej samej stronie. Zaznaczył przy tym, że z Tuskiem rozmawiał telefonicznie i wymieniał wiadomości. - Myślę, że to przysłużyło się sprawie - ocenił.

Wskazywał też, że przystąpienie Polski do Rady wymaga wyrażenia na to zgody przez Radę Ministrów.

Nawrocki odniósł się również do rekomendacji przesłanej do kancelarii prezydenta przez MSZ. - Muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś innego ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jednak opinia jednego z wicedyrektorów jednego z departamentów Ministerstwa Spraw Zagranicznych to trochę mało, jak na moment, w którym zmienia się pewna geopolityka świata i powstaje nowa organizacja międzynarodowa - powiedział.

Podkreślił, że przesłany dokument to jedyna formalna rekomendacja, jaką otrzymał z resortu i ocenił to jako "nie do końca poważne". 

Tusk: zgodne z rekomendacjami rządowym

Do wydarzeń w Davos odniósł się na X premier Donald Tusk. "W Davos zgodne z rekomendacjami rządowymi" - napisał. "Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy między prezydentem i premierem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami. Nasz stały osobisty kontakt w ostatnich dniach przyniósł dobre efekty" - dodał.

Nawrocki nie podpisał Karty Rady Pokoju

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz informował w środę, że prezydent potwierdził swoją obecność na spotkaniu w Davos, inaugurującym Radę, jednak nie złoży podpisu pod aktem powołującym nowy organ. - Polska nie rozpocznie procesu wchodzenia do Rady Pokoju, ale wyraża pewne zainteresowanie samą inicjatywą - podkreślił Przydacz.

Jak mówił, sprawa dołączenia Polski do Rady Pokoju wymaga dalszych analiz i dyskusji, między innymi pod względem kwestii prawnych. Podkreślił, że każde zobowiązanie pod umową międzynarodową musi być zgodne z prawem wewnętrznym, co w Polsce oznacza konieczność zgody Sejmu i podjęcia uchwały przez Radę Ministrów.

Rekomendacje MSZ dla prezydenta

Kancelaria prezydenta zwróciła się do MSZ z prośbą o wydanie opinii ws. zaproszenia prezydenta Nawrockiego do dołączenia do Rady Pokoju. We wtorek resort dyplomacji przekazał opinię w tej sprawie. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór nie wskazał, co dokładnie w niej było. Poinformował jedynie, że zgodnie z ustawą o umowach międzynarodowych podpisanie takiej umowy wymaga "zgody Rady Ministrów w formie uchwały". Wcześniej rzecznik rządu Adam Szłapka mówił, że sprawa wymaga analizy i namysłu, unikał też odpowiedzi, jaka będzie rekomendacja rządu w tej sprawie.

W środę Marcin Przydacz, pytany o opinię MSZ, stwierdził, że była ona krótka i lakoniczna. - Czterozdaniowa opinia nie jest przesadnie rozbudowana - zauważył. Przekazał, że nie jest ona niejawna i składa się ona z trzech punktów. - Pierwszy punkt mówi, że inicjatywa jest ciekawa, z zainteresowaniem MSZ do niej się odnosi. Drugi punkt - że wymaga to jeszcze dalszej pracy i dalszej analizy, a trzeci punkt wskazuje na te uwarunkowania prawne. Nie ma tam ani wprost wskazanej pozytywnej rekomendacji, ani negatywnej rekomendacji - powiedział. Ocenił, że to "dość kompromitująca opinia dla MSZ".

Dzień wcześniej Przydacz informował, że prezydent Nawrocki rozmawiał z premierem Tuskiem ws. zaproszenia do Rady Pokoju. O tym, jak wyglądały konsultacje pomiędzy rządem a Pałacem Prezydenckim, opowiedzieli w środę Arleta Zalewska i Konrad Piasecki w "Podcaście Politycznym" TVN24+. Całość obejrzysz tutaj.

Zagraniczne media zwracają uwagę na budzące wątpliwości uprawnienia i kształt nowej organizacji. Członkostwo w Radzie Pokoju ma kosztować miliard dolarów, a zdaniem agencji Reuters może być traktowana jako "substytut ONZ". W czwartek Trump zapowiadał, że Rada Pokoju po "osiągnięciu sukcesu" w Strefie Gazy może zająć się innymi sprawami. Krytykował też nieskuteczność ONZ w rozwiązywaniu konfliktów.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: