Borski jest na co dzień sędzią głównym w polskiej Ekstraklasie. W sobotę jedno ze spotkań Euro będzie jednak sędziował z pozycji "technicznego", stojąc między ławkami rezerwowych dwóch drużyn walczących o zwycięstwo na Ukrainie.
Wiele powodów. Efekt jeden
Inny polski sędzia międzynarodowy, Hubert Siejewicz obejrzy Euro w telewizji. Jak mówi dziennikarzom "Czarno na białym", z roku na rok sędziowanie w Europie jest lepsze. - Myślę, że pod tym względem to będzie najlepszy turniej w historii - stwierdza.
Ale dlaczego w czołówce nie ma miejsca dla Polaków? Michał Listkiewicz, przez lata sędzia międzynarodowy, znający pięć języków mówi, że "przez lata ich szkolenia w Polsce zaniedbywano" i dzisiaj po prostu nie ma ich w kraju "zbyt wielu". - Najwięcej zrobiła jednak oczywiście afera korupcyjna, bo okazuje się, że zbyt wielu dobrych sędziów dało się wmanewrować w ten proceder - tłumaczy.
Niektórzy komentatorzy twierdzą jednak, że więcej sędziów w europejskich rozgrywkach to kwestia szerokich kontaktów w Europie i sieci powiązań między ludźmi. - Gdybyśmy mieli lepszych działaczy, byłoby i więcej naszych sędziów - twierdzi Marek Czarkowski z tygodnika "Przegląd".
Bardzo możliwe, że za dwa lata w Brazylii na mistrzostwach świata Polaków znów nie będzie, bo sędziować będą mogli wyłącznie sędziowie zawodowi. A to jeszcze jedna bolączka, z jaką mierzy się polska piłka.
Nasi arbitrzy - i to tylko ci najlepsi - dopiero od kilku lat mogą się utrzymywać z pensji "wybieganej" na boisku. Zdecydowana większość wykonuje inne zawody. Ma więc mało czasu na szkolenie się i awans w hierarchii.
Autor: adso//kdj / Źródło: TVN 24
Źródło zdjęcia głównego: TVN 24