Zondacrypto pod lupą prokuratorów. "Śledztwo ruszyło bardzo intensywnie"

Waldemar Żurek
Żurek: śledztwo w sprawie Zondacrypto ruszyło bardzo intensywnie
Źródło: TVN24
Mamy wyznaczony zespół prokuratorów i oczywiście w tym postępowaniu będą badane różne wątki - powiedział na konferencji prasowej prokurator generalny Waldemar Żurek, komentując rozpoczęte śledztwo w sprawie afery Zondacrypto. Poruszył też wątek szefa PKOl Radosława Piesiewicza.

Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie możliwego oszustwa na szkodę klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto. Powodem wszczęcia dochodzenia są zawiadomienia pokrzywdzonych, a także doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto.

- Na dzisiaj te wnioski spływają, mamy wyznaczony zespół prokuratorów i oczywiście w tym postępowaniu będą badane różne wątki - mówił w piątek o trwającym śledztwie minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.

Jednym z wątków ma być między innymi "wsparcie przez Zondacrypto polityków bądź fundacji, które w jakiś sposób są powiązane z politykami". - Chcielibyśmy ustalić, czy były to próby jakiegoś niedozwolonego lobbingu, że później politycy wspierają, czy też blokują rozwiązania prawne, które miałyby zapobiec tego typu aferom - powiedział Żurek.

"Rosyjski ślad"? Żurek: tak, potwierdzam
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

"Rosyjski ślad"? Żurek: tak, potwierdzam

Minister podkreślił również, że rząd dwukrotnie próbował wprowadzić ustawę zwiększającą nadzór nad rynkiem kryptowalut w Polsce. - Ministerstwo Finansów i rząd forsowało dwukrotnie tę bardzo dobrą ustawę, która miała zabezpieczyć ludzi przed właśnie tego typu kradzieżami czy wyłudzeniami. To się niestety nie udało, pomimo tego, że Kancelaria Prezydenta miała pełne dane - powiedział Żurek.

Minister przedstawił też liczby ilustrujące skalę problemu na rynku kryptowalut. - Z danych, które prokuratorzy mi przedstawili od 2023 roku, mamy, jeśli chodzi o poszkodowanych, kwoty wskazywane na 1 miliard 180 milionów złotych plus ponad 200 milionów kradzieży kryptowalut - powiedział. Jak wyjaśnił, pierwsza kwota to "kwota wyłudzeń przez platformy, które oferują takie niepewne inwestycje".

Śledztwo wobec Piesiewicza "na zaawansowanym etapie"

Waldemar Żurek mówił również o postępowaniu prowadzonym wobec prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Jak podkreślił, "ma ono związek z Zondacrypto".

- To postępowanie się toczy, ono pozostaje pod nadzorem prokuratora generalnego. Tam są kwestie dotyczące rozliczeń, dotyczące wystawiania faktur przez szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego - tłumaczył, dodając, że "nie może mówić o szczegółach".

-  To jest taki etap już bardzo zaawansowany tego śledztwa. Jak tylko będą konkretne decyzje procesowe, na pewno państwa o tym poinformuję - powiedział Żurek.

Czytaj także: