Setki podrobionych legitymacji, podejrzane szkoły, kanały na Telegramie, systemy polecajek. W internecie bez problemu można kupić dokumenty potwierdzające "status studenta", z czego korzystają młodzi obcokrajowcy szukający pracy w Polsce. A także pracodawcy, dla których pracownik student to duża oszczędność.Artykuł dostępny w subskrypcji
- Czasami nie zgadza się data wydania albo sposób stemplowania na odwrocie. Podróbki mają też intensywnie czerwone pieczątki. Bywało, że podrobione legitymacje plastikowe wręcz lepiły się do rąk, a hologramy w dolnym rogu, zamiast opalizować, były całe czarne. W ostatnich miesiącach są jednak coraz lepszej jakości - tak o napotkanych podczas kontroli fałszywkach opowiada tvn24.pl pracownik Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie. Nasz rozmówca musi pozostać anonimowy.