Zakończyło się przesłuchanie Kaczyńskiego. Dubois: jesteśmy szczęśliwi

Jacek Dubois
Jacek Dubois: jesteśmy szczęśliwi, że to przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego się skończyło
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
W warszawskiej prokuraturze zakończyło się przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jako świadka w sprawie "dwóch wież". Jacek Dubois, pełnomocnik strony skarżącej, wyraził satysfakcję, że udało się je przeprowadzić. Wcześniej z prokuratury wyszedł mecenas Roman Giertych, który miał być niezadowolony.

W środę około godziny 19, po dziewięciu godzinach, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zakończyło się przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego w związku z tak zwaną "sprawą dwóch wież".

- Prawie 7,5 roku ucieczki pana Kaczyńskiego przed prokuraturą. Niechęci, żeby się pokazać w tym gmachu. Udało się ten pierwszy etap postępowania zrealizować. Szkoda, że to zajęło 7,5 roku - powiedział dziennikarzom mecenas Jacek Dubois. Wraz z mecenasem Romanem Giertychem reprezentuje on austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, który zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu, że został przez niego oszukany.

Zdaniem Dubois, za czasów prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry robiono wszystko, żeby tej sprawy nie wyjaśnić. - Jesteśmy szczęśliwi, że to przesłuchanie się skończyło. Ponieważ to postępowanie dotyczy pana Jarosława Kaczyńskiego jako potencjalnie podejrzanego. I na ogół taką osobę przesłuchuje się jako ostatnią. I potem są podejmowane decyzje procesowe, więc liczymy, że niedługo w tej sprawie zapadną decyzje merytoryczne - oświadczył adwokat.

- Jestem głęboko przekonany, że efektem tego przesłuchania będzie przejście do etapu zarzutów - ocenił Dubois. Decyzję o postawieniu zarzutów Kaczyńskiemu może podjąć prokuratura.

"Niezadowolenie" Romana Giertycha

Wcześniej, tuż przed godziną 17, wystąpił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba.

- W przesłuchaniu bierze udział świadek razem ze swoimi pełnomocnikami w liczbie dwóch adwokatów. Dodatkowo na samym początku w przesłuchaniu brał udział pan mecenas [Roman - red.] Giertych i pan mecenas Jacek Dubois. W pewnym momencie pan mecenas Giertych opuścił przesłuchanie. Przewidujemy, że czynności zakończą się za około dwie godziny - powiedział Skiba.

Skiba relacjonował, że świadek został pouczony o możliwości skorzystania z prawa do odmówienia udzielenia odpowiedzi na pytania, lecz ani razu z niego nie skorzystał. Według rzecznika przesłuchanie odbywa się w "dość dobrej atmosferze".

Prokurator został zapytany o wcześniejsze wyjście mecenasa Romana Giertycha. - Myślę, że jest to wynik niezadowolenia z uchylania przez prowadzącą czynności procesowe prokurator pytań, które albo dotyczą już kwestii, na które świadek odpowiadał, dublowania pytań, albo zadawania pytań, które nie mają związku z tym postępowaniem. Myślę, że było tutaj jakieś takie lekkie rozdrażnienie ze strony przesłuchującego [którym był mec. Giertych - red.] - oświadczył Skiba.

Giertych, wiceszef klubu KO - jak zaznaczył rzecznik - "komunikował również obowiązek wykonywania czynności poselskich w Sejmie RP". - Jeśli chodzi o prawa pokrzywdzonego, to jest reprezentowany przez drugiego pełnomocnika, mecenasa Jacka Dubois - dodał.

Śledztwo w sprawie "dwóch wież" zostało wszczęte przez warszawską prokuraturę okręgową w lutym ubiegłego roku. Sprawa związana jest z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS-em spółki Srebrna działce w Warszawie. Austriacki biznesmen Gerald Birgfellner uważa, że Jarosław Kaczyński oszukał go podczas przygotowywania tej inwestycji.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: