Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego w prokuraturze. Jacek Dubois o przebiegu

Fakty po faktach - Jacek Dubois - Kacper Sulowski
Mecenas Jacek Dubois o przesłuchaniu Kaczyńskiego: przez ponad siedem lat robił wszystko, żeby nie musiał się pojawić w prokuraturze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Prokuratura ma bardzo duży materiał, żeby go porównać z pozostałymi dowodami - powiedział mecenas Jacek Dubois w "Faktach po Faktach" w TVN24, pytany o przebieg przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w prokuraturze. Jak dodał, efekty poznamy w "decyzjach procesowych prokuratury". Według reportera "Czarno na Białym" Kacpra Sulowskiego prezes PiS "usłyszał trzy kluczowe pytania".

Przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego w sprawie "dwóch wież" w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zakończyło się około godziny 19. O jego przebiegu mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 mecenas Jacek Dubois, pełnomocnik austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera. 

- Czekaliśmy na to, jak policzyłem, siedem i pół roku. Także warto czekać, bo siedem i pół roku pan prezes robił wszystko (…) żeby nie musiał się pojawić w prokuraturze (..) dzisiaj mogliśmy przez osiem godzin rozmawiać z panem Jarosławem Kaczyńskim - relacjonował. 

Jak zastrzegł, nie może informować o szczegółach związanych z zeznaniami prezesa PiS, ale jego zdaniem "prokuratura ma bardzo duży materiał, żeby je porównać z pozostałymi dowodami". Zapowiedział również, że efekty przesłuchania efekty poznamy w "decyzjach procesowych prokuratury".

Kaczyński usłyszał "trzy kluczowe pytania"

Gościem w "Faktach po Faktach" był również reporter "Czarno na Białym" Kacper Sulowski - autor reportażu "Dwie wieże Jarosława Kaczyńskiego". Jego zdaniem "najważniejsze jest to, że Jarosław Kaczyński w końcu usłyszał trzy kluczowe pytania". 

Jedno z nich miało dotyczyć przekazania 50 tysięcy złotych przez Jarosława Kaczyńskiego członkowi Fundacji Lecha Kaczyńskiego, ówczesnemu księdzu Rafałowi Sawiczowi za podpis pod uchwałą Rady Fundacji "umożliwiającą de facto inwestycję". 

- Po drugie dlaczego (Kaczyński) mówił, że "Srebrna to ja" - kontynował Sulowski, nawiązując do nagrań publikowanych przez "Gazetę Wyborczą". Z kolei trzecie pytanie według reportera miało odnosić się do stopnia zaznajomienia Kaczyńskiego z zeznaniami austriackiego biznesmena, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. - Wiem, że te pytania padły - podkreślił Sulowski. 

OGLĄDAJ: Prokuratura umorzyła śledztwo ws. jednej z największej afer PiS
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Śledztwo w sprawie dwóch wież

Śledztwo w sprawie "dwóch wież" jest związane z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna, działce w Warszawie. W 2016 roku w tym celu zaangażowany przez Jarosława Kaczyńskiego został austriacki przedsiębiorca Gerald Bilgfellner. W 2018 roku z budowy tzw. dwóch wież zrezygnowano. Gdy jednak Birgfellner zażądał wypłaty za poniesione przez niego koszty - które wycenił na 1,3 mln euro - Kaczyński odmówił.

Pełnomocnik austriackiego biznesmena złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS, ale postępowanie zakończyło się odmową wszczęcia śledztwa. Ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był wtedy Zbigniew Ziobro. Postępowanie zostało ponownie podjęte w lutym ubiegłego roku. 

OGLĄDAJ: Fabryki sztucznej inteligencji w Polsce. Gawkowski: jesteśmy europejskim liderem
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: