|

Tak działał Fundusz Patriotyczny. Dotarliśmy do maili

Jan Żaryn
Jan Żaryn
Źródło zdj. gł.: Rafał Guz / PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Korespondencja mailowa, do której dotarł portal tvn24.pl, dowodzi, że politycy PiS chcieli decydować, do jakich organizacji trafią pieniądze z Funduszu Patriotycznego. Jan Żaryn na prywatną skrzynkę dostawał "propozycje" od pracownicy kancelarii premiera. Szefem rządu był wówczas Mateusz Morawiecki.Artykuł dostępny w subskrypcji

Maile, których treść poznaliśmy, pochodzą z końcówki maja 2021 roku. To półmetek drugiej kadencji rządów PiS. W marcu 2021 roku powstaje Fundusz Patriotyczny. Po pieniądze z niego ustawia się kolejka. Dotacje rozdaje uruchomiony rok wcześniej Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej (IDMN), podlegający Ministerstwu Kultury. Ma do rozdysponowania 30 mln zł.

W kolejnych latach media będą rozpisywać się, jak z Funduszu Patriotycznego dofinansowywano narodowców - środowisko, którego przychylność starał się pozyskać PiS. Pieniądze z FP płynęły też do organizacji ideologicznie pokrewnych rządowi PiS (np. katolickich) lub wręcz wprost powiązanych z politykami tej partii.

26 min
Wiązanie betonem

Ale to wszystko już wiedzieliśmy. Jednak nigdy dotąd nie publikowano dowodów na polityczne naciski wywierane na Jana Żaryna, dyrektora Instytutu.

Co znamienne, jego korespondencja z przedstawicielami Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego odbywała się nieoficjalnie, na prywatnych skrzynkach mailowych. Wiadomości pokazują, że politycy PiS próbowali pokątnie wpływać na podział środków z Funduszu. A Żaryn, jakkolwiek ograniczony kwotą, którą dysponował, starał się spełniać ich życzenia. Sprawdzał, czy wskazane oferty zostały zakwalifikowane do dotacji, a nawet sugerował pracownikom IDMN ich poprawianie.

Żeby maile, których treść przytoczymy, były zrozumiałe, przedstawmy ich autorów. Są to:

Pozostało 91% artykułu
Czytaj także: