Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro kontynuuje ucieczkę przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W zeszły weekend wyjechał on z Węgier do USA. W rozmowie ze sprzyjającą PiS Telewizją Republika przyznał, że jest w Waszyngtonie.
Sikorski o Ziobrze. Wymienił całą listę osób
- Takich uciekinierów przed polskim wymiarem sprawiedliwości mieliśmy w historii już wielu - mówił szef MSZ Radosław Sikorski, pytany o sprawę Ziobry w kuluarach Kongresu Morskiego w Szczecinie. - Pan Falenta uciekł do Hiszpanii bodajże, pan pirat drogowy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, mamy tam też kolejnego gagatka, który się nie rozliczył z pieniędzy Orlenu, pan od Red is Bad na Dominikanie, myślał, że tam się skutecznie zaszył - wymieniał Sikorski.
- Prędzej czy później trafią panowie przed oblicze polskiego prokuratora i polskiego sędziego, który wyda, mam nadzieję, sprawiedliwy wyrok - powiedział szef MSZ.
Pytany o relacje Polski z USA w kontekście wjazdu Ziobry do tego kraju, odpowiedział, że "poszła oficjalna nota" do ambasady amerykańskiej w Warszawie "z prośbą o informację, jak to się stało". - Mamy stosowną umowę, więc oczekuję, że oczywiście będzie ona realizowana - skwitował Sikorski.
Polska pyta Węgry o Ziobrę i "dokument podróży"
Z kolei rzecznik MSZ przekazał, że notę w sprawie Ziobry Polska skierowała również do Węgier. - Poprosiliśmy stronę węgierską o wskazanie, czy były minister Ziobro posiadał - a jeśli tak, to jakiego typu - węgierski dokument podróży, który umożliwiłby mu opuszczenie terytorium Węgier, przekroczenie granicy i wjazd do USA - powiedział Maciej Wewiór.
Przypomniał, że "nowa węgierska administracja, zanim została zaprzysiężona, deklarowała, że nie będzie zgody na to, by panowie Ziobro i Romanowski mieli schronienie na terytorium Węgier". - Więc tutaj sytuacja była jak najbardziej jasna - ocenił Wewiór.