Kropka nad i

Zbigniew Ziobro jest w Waszyngtonie. "Boi się odpowiedzialności, a ma się czego obawiać"

Zbigniew Ziobro
Spór o Zbigniewa Ziobrę. Poseł PiS ma zarzuty wobec prokuratury, ale nie sądów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
W ocenie posła Polski 2050 Pawła Śliza Zbigniew Ziobro, który zbiegł do USA, jest tchórzem. Natomiast poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk bronił w "Kropce nad i" TVN24 swojego partyjnego kolegi, choć przyznał, że postąpiłby inaczej. Sam Ziobro we wtorek w rozmowie z Telewizją Republika potwierdził, że jest w Waszyngtonie.

Poszukiwany przez polskich śledczych Zbigniew Ziobro po zmianie rządu na Węgrzech, gdzie się ukrywał, wyleciał w weekend do USA. Jego obrońca twierdzi, że były minister sprawiedliwości nie może liczyć w Polsce na uczciwy proces.

We wtorek w rozmowie ze sprzyjającą PiS Telewizją Republiką Ziobro przyznał, że jest w Waszyngtonie i ma zamiar spotkać się z mieszkającą tam Polonią. Podkreślił także, że "jednym z głównych celów jego zaangażowania politycznego" na terenie USA jest "oddziaływanie na amerykańską Polonię".

W poniedziałek w "Kropce nad i" TVN24 poseł PiS Piotr Kaleta nazywał polskie sądy "wymiarem niesprawiedliwości". Kierował zarzuty wobec nich o upolitycznienie, podobnie jak jego zdaniem została upolityczniona prokuratura. Nieco inne zdanie wyraził we wtorek w tym samym programie jego kolega z partii, Szymon Szynkowski vel Sęk.

- Zarzut dotyczący braku bezstronności nie jest kierowany w stronę sądów, tylko w stronę prokuratury, która jest obsadzona w sposób nieprawidłowy - powiedział gość Moniki Olejnik.

Jak mówił, trudno mu udzielać rad Ziobrze, ponieważ nie znajduje się w podobnym położeniu. - Gdyby na przykład wobec mnie prokuratura pod rządami Waldemara Żurka stawiała zarzuty, które ja uważam za aberrację, za niesprawiedliwe, i uważałbym, że nie mogę liczyć na niezależny proces.... Mimo wszystko stanąłbym z podniesioną przyłbicą i stawiał czoła takim zarzutom - oświadczył Szynkowski vel Sęk.

- Uważam, że prokuratura dzisiaj nie jest niezależna i ściga Zbigniewa Ziobrę z przyczyn politycznych. Uważam, że Zbigniewa Ziobry nie można uznawać za członka zorganizowanej grupy przestępczej. Że to jest wszystko absurdalne, że to są zarzuty polityczne - ocenił poseł PiS.

Paweł Śliz przeciw retoryce PiS

Zanim Szymon Szynkowski vel Sęk ocenił, że zarzut braku bezstronności jest kierowany w stronę prokuratury, a nie sądów, drugi gość programu podał przykłady tego, jak ostatnio polscy sędziowie orzekali w sprawach polityków. Zdaniem posła Polski 2050 Pawła Śliza te orzeczenia świadczą o tym, że sądy "nie działają pod dyktando polityczne".

- Sprawa pana Romanowskiego. Nie został zastosowany areszt, co umożliwiło mu ucieczkę, bo był podwójny immunitet. Sprawa posła Mateckiego, kto uchylił areszt? Księdza O. [Olszewskiego - red.] - kto uchylił areszt? To wszystko sądy uchylały. Kto uchylił areszt pracownicom Funduszu Sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry? No właśnie sądy. Te sądy, którym wy teraz zarzucacie, że są one upolitycznione. Wręcz przeciwnie - przekonywał Śliz.

Poseł oświadczył, że nie zgadza się z retoryką PiS-u, że sądy w Polsce są niesprawiedliwe. - Zbigniew Ziobro zbiegł do Stanów Zjednoczonych, bo jest po prostu tchórzem i boi się odpowiedzialności, a ma się czego obawiać - skwitował. Ocenił ponadto, że o ile ucieczka Ziobry jest problemem wizerunkowym dla PiS-u, to jest także bolączką dla koalicji rządzącej.

Źródło: TVN24
Czytaj także: