21 działaczy PiS będzie doradzało Morawieckiemu. "Najwierniejsi prezesowi", "kontrolerzy", "inkwizytorzy"

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
ads,mart//rzw
Źródło:
TVN24, PAP
Lubnauer: premier tworzy radę doradców politycznych, by osiąść w PiS-ieTVN24
wideo 2/5
TVN24Lubnauer: premier tworzy radę doradców politycznych, by osiąść w PiS-ie

21 działaczy PiS, między innymi Marek Suski i Marek Kuchciński, będzie doradzało premierowi Mateuszowi Morawieckiemu w sprawach politycznych. Weszli w skład nowo powołanej rady doradczej. - Premier chce osiąść w PiS-ie. To magnes przy Prawie i Sprawiedliwości - komentują przedstawiciele opozycji.

Powstała Rada Doradców Politycznych przy Prezesie Rady Ministrów. Składa się z 21 członków, działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Udział w jej pracach ma być nieodpłatny. Członkowie rady w środę odebrali nominacje. PAP opublikowała ich pełną listę.

Są to: Krzysztof Tchórzewski (przewodniczący), Krzysztof Kubów (sekretarz), Marek Kuchciński, Marek Suski, Waldemar Andzel, Marek Ast, Bożena Borys-Szopa, Witold Czarnecki, Zbigniew Hoffmann, Henryk Kowalczyk, Bartosz Kownacki, Leonard Krasulski, Piotr Król, Krzysztof Lipiec, Ewa Malik, Anna Paluch, Zdzisław Sipiera, Wojciech Szarama, Janusz Śniadek, Robert Telus i Wojciech Zubowski.

Lubnauer: premier tworzy radę doradców politycznych, by osiąść w PiS-ie

Powstanie rady i jej skład komentowali w czwartek politycy. - Premier Mateusz Morawiecki po to tworzy radę doradców politycznych, by osiąść w PiS-ie - oceniła Katarzyna Lubnauer (KO).

Jej zdaniem premier "wie, że cały czas jest ciałem obcym i bez zaplecza politycznego jego przyszłość w PiS-ie jest krótkotrwała".

- Wie, że cały czas czeka Beata Szydło i inni z twardego trzonu PiS-u. W związku z tym postanowił wziąć ludzi, którzy się najbardziej kojarzą z PiS-em, a nie są w rządzie ani nie są specjalnie ważni w Sejmie, i stworzył radę doradców politycznych - mówiła posłanka.

Lubnauer: premier tworzy radę doradców politycznych, by osiąść w PiS-ieTVN24

Śmiszek: to pokazanie Solidarnej Polsce miejsca w szeregu

Krzysztof Śmiszek (Lewica) mówił, że "w tej radzie politycznej są ci, którzy są najwierniejsi prezesowi Kaczyńskiemu". - Pewnie pan prezes Kaczyński jak zwykle z tylnego siedzenia poprzez swoich zauszników będzie doradzał premierowi Morawieckiemu - dodał.

Poseł zwrócił uwagę, że w radzie nie ma przedstawicieli Solidarnej Polski. - To jest też pokazanie miejsca w szeregu. Jeżeli byłaby współpraca w Zjednoczonej Prawicy, byłaby zgoda, to byliby tam doradcy ze wszystkich partii koalicyjnych - ocenił Śmiszek.

Śmiszek: W radzie doradczej premiera nie ma przedstawicieli Solidarnej Polski. To pokazanie miejsca w szereguTVN24

"Doradca ma być magnesem przy Prawie i Sprawiedliwości"

- To wygląda mi na plan awaryjny. Doradca ma być magnesem przy Prawie i Sprawiedliwości - ocenił Dariusz Klimczak (PSL)

Powiedział, że "w gronie doradców jest Robert Telus, który podczas strajków został przez rolników nazwany zdrajcą polskiej wsi i dostał 'pachnące' prezenty do swojego biura". - Na pewno pan premier nie dobierał swoich doradców pod względem opinii, jaką cieszą się wśród grup, które reprezentują - podkreślił polityk ludowców.

Klimczak: doradcy premiera mają być magnesem przy Prawie i SprawiedliwościTVN24

"Zawsze był poddawany próbom ognia"

- To nie jest grupa doradców, tylko grupa kontrolerów - powiedział przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Oni mają kontrolować Mateusza Morawieckiego. To jest zakon PC (chodzi o grupę ludzi z partii Porozumienie Centrum, na której bazie powstało Prawo i Sprawiedliwość - red.), który go nie lubi. Na doradców nie powołuje się osób, do których się nie ma zaufania, które ci mogą podstawić nogę - dodał.

Kosiniak-Kamysz stwierdził, że "oni są chyba po to, żeby skontrolować, a jak trzeba, to będą inkwizytorami, którzy przeprowadzą inkwizycję na Mateuszu Morawieckim". - To jest wotum nieufności wobec Mateusza Morawieckiego, który na pewno ze strony zakonu PC nie miał wsparcia w ostatnich miesiącach. Raczej zawsze był poddawany próbom ognia - ocenił szef PSL.

"Zawsze był poddawany próbom ognia"TVN24

"Być może potrzebne jest tutaj wzmocnienie jego zaplecza politycznego"

Senator klubu PiS Jan Maria Jackowski stwierdził, że premier Morawiecki "był różnie oceniany" przez zwolenników i działaczy "szeroko rozumianego PiS-u", czyli również koalicjantów. - Być może potrzebne jest tutaj wzmocnienie jego zaplecza politycznego - dodał.

- Wiemy, że były różne oczekiwania, były różne spekulacje - mówił. - Między innymi spekulacje o tym, że miał zostać wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości na kongresie, którego ciągle nie ma ze względu na pandemię. Być może gdzieś tutaj w tych rejonach należy poszukiwać korzeni tego pomysłu politycznego w postaci tej rady - spekulował Jackowski.

"Być może potrzebne jest tutaj wzmocnienie jego zaplecza politycznego"TVN24

Rzecznik rządu: rada ma doradzać między innymi w kwestii strategii na wybory

Rzecznik rządu Piotr Mueller był pytany w Radiu Zet w czwartek, "po co w kancelarii premiera aż 21 nowych doradców z Prawa i Sprawiedliwości".

- Pan premier zdecydował, żeby wykorzystać potencjał osób z naszego środowiska politycznego - powiedział rzecznik. Jak zaznaczył, szef rządu chce wykorzystać doświadczenie polityczne działaczy Prawa i Sprawiedliwości, posłów, byłych ministrów między innymi po to, by tworzyć strategię polityczną na przyszłe wybory.

Mueller zapewnił, że premier sam dokonał wyboru osób zasiadających w gronie jego doradców politycznych i po uzyskaniu ich zgody "podpisał wczoraj powołania dla nich i je wręczył".

Autor:ads,mart//rzw

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Adam Guz/KPRM