"Mamy grupę ludzi, która walczy o swoje stołki. Walczy we własnej sprawie, nie przebierając w środkach"

Źródło:
TVN24
Sędzia Maciej Nawacki. W swojej sprawie
Sędzia Maciej Nawacki. W swojej sprawieTVN24
wideo 2/3
Sędzia Maciej Nawacki. W swojej sprawieTVN24

Maciej Nawacki błyskawicznie wykonał decyzję nieuznawanej przez Sąd Najwyższy Izby Dyscyplinarnej w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna. Na podstawie faksu przesłanego z tej Izby powołany przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie zawiesił w pracy swojego podwładnego i podpisał decyzję o obcięciu pensji, a jego sprawy rozdzielił innym sędziom. Działanie Macieja Nawackiego budzi wątpliwości, bo sam jest jednym z członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Materiał magazynu "Czarno na białym".

We wtorek prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki zaprezentował na konferencji prasowej treść uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a chwilę później w świetle kamer podpisywał zarządzenie o zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna w orzekaniu i obniżeniu jego wynagrodzenia o 40 procent.

- Oczywiście do swojego pokoju może wejść, korzystać z biblioteki, dysponować swoimi rzeczami - mówi Maciej Nawacki. - Nie będzie po prostu sądził w sądzie - dodaje.

Nawacki "sędzią we własnej sprawie"

Sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie spoczynku Irena Kamińska uważa, że sędzia Maciej Nawacki "miał ogromną ochotę to zrobić". - Jest mi przykro, że w ogóle taki spór może mieć miejsce i, że są tacy sędziowie jak pan sędzia Nawacki - dodaje.

Następnego dnia Paweł Juszczyszyn przyszedł do pracy. Wcześniej jednak prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie odciął sędziego od dostępu do sądowego systemu elektronicznego.

Maciej Nawacki wydaje zarządzenie w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna
Maciej Nawacki wydaje zarządzenie w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna5.02 | Kamery TVN24 nagrały moment podpisania przez prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie Macieja Nawackiego zarządzenia, w wyniku którego sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi zostają odebrane sprawy, dostęp do sądowego systemu informatycznego i dostęp do pomieszczeń sądu, z wyjątkiem jego pokoju. Na nagraniu widać również jak prezes sądu konsultuje rozdzielenie spraw sędziego Pawła Juszczyszyna.

- Cała sprawa sędziego Juszczyszyna ma prowadzić do tego, żeby sprawdzić, czy ludzie powołani do KRS zostali powołani właściwie, a przecież jedną z tych osób jest pan Nawacki, więc ewidentnie jest on sędzią we własnej sprawie - zwraca uwagę doktor Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

- To nie jest sprawa sądowa, więc nie musi stosować metod sądowych wyłączenia się ze składu orzekającego, ale przyzwoitość i moralność publiczna wymaga, że jeśli coś dotyczy mnie osobiście, to ja nie mogę w tej sprawie podejmować decyzji osobiście, dlatego że wtedy zawsze będę oskarżany o stronniczość - dodaje.

"Byłem między innymi w kilku gabinetach sędziów"

Maciej Nawacki poza tym, że jest prezesem sądu, też jest sędzią nowej Krajowej Rady Sądownictwa i też składał listy poparcia. Na pytanie, czy sam podpisał się pod swoją kandydaturą odpowiedział, że jest sędzią i był uprawniony do złożenia podpisu pod listą poparcia. - Czy podpisałem się na swojej liście? Oczywiście - przyznaje.

- Dziwne by było, gdybym się nie popierał jako sędzia - dodaje.

- Byłem między innymi w kilku gabinetach sędziów. Więcej, przychodziłem i informowałem, że jest moja decyzja w tym zakresie, żeby kandydować do Krajowej Rady Sądownictwa - opowiada. Pytał innych sędziów, których zna ponad 15 lat, czy go poprą. - Częstokroć było w ten sposób mówione: "Proszę mi dać czas na zastanowienie". A następnie po dwóch, trzech godzinach wracałem do tych osób i one podpisywały mi listę - wspomina.

"Tak, byłem w kilku gabinetach"
"Tak, byłem w kilku gabinetach"04.02.| - Czy jestem sędzią? Tak. Czy byłem uprawniony do złożenia podpisu na listach poparcia? Tak. Czy podpisałem się na swojej liście? Oczywiście. Dziwne byłoby, gdybym siebie nie popierał jako sędzia - powiedział we wtorek sędzia Maciej Nawacki, prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie, członek nowej Krajowej Rady Sądownictwa. TVN24

Problem w tym, że czwórka sędziów z Olsztyna złożyła swoje podpisy 23 stycznia, ale dzień później ci sami sędziowie swoje podpisy wycofali. Mimo to, już po wycofaniu przez nich poparcia, około godziny 16, dokumenty wpłynęły do Kancelarii Sejmu i zostały zatwierdzone. - Najpierw złożenie podpisu na liście. Następnie zabiegi mające na celu wycofanie tych podpisów na pięć minut przed upływem terminu. W sytuacji, w której nie ma już możliwości uzupełnienia tych list jest postępowaniem, które jest ze wszech miar nieuczciwe - ocenia Nawacki.

Sędziowie o sytuacji mówią inaczej. Sędzia Katarzyna Zabuska wprost mówi, że się z tym nie zgadza. - Uważam, że jeśli cofnęłam swoje poparcie zanim ta kandydatura została oficjalnie zgłoszona, zanim dokumenty zostały zgłoszone w Sejmie, to mam prawo cofnąć takie poparcie - uważa sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie.

Sędziowie twierdzą, że zrobili tak, bo mieli wątpliwości co do konstytucyjności nowej Krajowej Rady Sądownictwa i o wycofaniu poparcia rozmawiali z sędzią Nawackim.

- Obiecał nam, że on dołączy to nasze cofnięcie do listy poparcia. Sporządziliśmy kopię tego cofnięcia i pokwitował nam odbiór tej kopii - mówi sędzia Anna Pałasz.

Sędziowie z Olsztyna wycofali swoje poparcie do KRS dla Macieja NawackiegoTVN24

- Dwie osoby złożyły oświadczenie, że rozmyśliły się i koniec. To jest ich problem, że się rozmyśliły - mówi sędzia Nawacki. Zdaniem prezesa sądu nie może to wpłynąć na podważenie legalności jego kandydatury. - Nie może, bowiem procedura nie przewidywała czegoś takiego jak wycofanie pełnomocnictwa, wycofanie głosu, oświadczenia o wycofaniu głosu i tak dalej - podkreśla.

Zdaniem Marcina Matczaka jest to manipulacja. - Połączona jeszcze z działaniem propagandowym, ponieważ próbuje nas się przekonać, że ci, którzy poparli pana sędziego Nawackiego nie mogli wycofać swojego poparcia. Żeby być w Krajowej Radzie Sądownictwa, żeby reprezentować sędziów, trzeba mieć ze strony tych sędziów poparcie - zwraca uwagę.

Jego zdaniem udzielenie poparcia sędziemu przypomina bardziej sytuację udzielania pełnomocnictwa, które dają członkowie władzy sądowniczej komuś, żeby ich reprezentował. - A pełnomocnictwo można odwołać w każdym czasie - podkreśla.

Kalendarium działań sędziego Nawackiego ws. list poparcia do KRSKonkret24

"To są kwestie dobrych obyczajów i pewnych zasad etyki"

Sędzia Maciej Nawacki został wybrany do nowej KRS, choć biorąc pod uwagę cztery wycofane głosy sędziów z Olsztyna, mógłby nie mieć wystarczającego poparcia 25 głosów, skoro zebrał ich w sumie 28.

- Tłumaczenie, że marszałek Sejmu czy ktoś w Kancelarii Sejmu uznał, że tego poparcia cofnąć nie można to dla mnie w przypadku osoby sędziego jest niepoważne - stwierdza Irena Kamińska. - To są kwestie dobrych obyczajów i pewnych zasad etyki. Gdybym z trudem zebrała 28 podpisów, a potem cztery z tych osób się wycofały, to uznałabym, że ja po prostu nie mam w środowisku takiego poparcia, żeby kandydować normalnie do KRS - dodaje.

Zdaniem sędzi w stanie spoczynku samo to, że Maciej Nawacki dopisał siebie na liście poparcia świadczy o tym, jak bardzo mu zależało, żeby się dostać do Krajowej Rady Sądownictwa.

Sędzia Maciej Nawacki zapytany o ujawnienie nazwisk osób, które poparły jego kandydaturę stwierdził, że nazwiska podlegają ochronie i trwa postępowanie w sprawie ochrony danych osobowych.

Nawacki: Dwie osoby złożyły oświadczenie, że rozmyśliły się. To jest ich problem
Nawacki: Dwie osoby złożyły oświadczenie, że rozmyśliły się. To jest ich problemTVN24

Spór ten rozstrzygał już w czerwcu 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny. Nakazał jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu ujawnienie nazwisk sędziów popierających kandydatów do KRS. Wtedy Maciej Nawacki napisał w mediach społecznościowych, że "spragnieni hejtu muszą się spieszyć. Niedługo koniec kadencji Sejmu, a tym samym dokumenty mogą trafić do archiwum wyodrębnionego, gdzie będą czekać na ich opracowanie i udostępnienie już jako zasobu archiwalnego… gdzieś 20 lat".

- Nie mogę pogodzić się z tym, że wyrok NSA, jednego jakby z trzech trybunałów, że władza wykonawcza ma go za nic - mówi Irena Kamińska. - Zaciekłość z jaką broni się tych list natychmiast nasuwa podejrzenie, że coś jest w nich nie w porządku - dodaje.

"Mamy grupę ludzi, która walczy o swoje stołki"

Doktor Matczak uważa, że sędzia Nawacki i wiele osób w nowej KRS, a także Izba Dyscyplinarna "to jest jedna drużyna, której trenerem jest Zbigniew Ziobro". - Ta drużyna powoli czuje, że może przegrać ten mecz - uważa.

Sędzia Przemysław Radzik. Dyscyplinujący
Sędzia Przemysław Radzik. Dyscyplinujący06.02 | Sędzia, który przed Izbą Dyscyplinarną stawia zarzuty - Przemysław Radzik. Sędzia, który rozlicza z pracy innych sędziów, głównie tych, którzy krytykują sądową rewolucję PiS. Powołany ponad półtora roku temu przez ministra Zbigniewa Ziobrę na rzecznika dyscyplinarnego ma dbać o zawodowe standardy, choć sam z trzymaniem tych standardów i z dyscypliną w zawodzie ma problemy.TVN24

- Ludzie tworzą pewnego rodzaju system ludzi bezpośrednio zainteresowanych tym rozstrzygnięciem na przykład w sprawie sędziego Juszczyszyna czy innych kwestii, ponieważ wiedzą, że jeśli okaże się, że powołanie do KRS przedstawicieli sędziów było nielegalne i uda się to wykazać to będzie źle z tymi, którzy są w KRS, jak i z tymi, których neo-KRS powołał, czyli w Izbie Dyscyplinarnej - twierdzi Matczak. - Mamy grupę ludzi, która walczy o swoje stołki. Walczy we własnej sprawie, nie przebierając w środkach, bo jeśli okaże się, że Juszczyszyn dojdzie do tych list i okaże się, że one są wadliwe, to wtedy rozpadnie się ten domek z kart, bo ktoś wyciągnie z dołu jego podstawę - komentuje.

Jego zdaniem "nikt przy zdrowych zmysłach by tego tak długo nie ukrywał". - Jest taka obawa, że jeśli się wyciągnie tę kartę z dołu, to to wszystko runie - dodaje.

Autorka/Autor:Arkadiusz Wierzuk, asty//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał w poniedziałek ze stanowiska szefa Połączonych Sił Zbrojnych generała Jurija Sodola. Wcześniej jeden z wysokich rangą oficerów oskarżył generała o doprowadzenie do nieusprawiedliwionej utraty "dziesiątków miast i tysięcy żołnierzy".

Zełenski odwołał ważnego generała

Zełenski odwołał ważnego generała

Źródło:
PAP

Przed dekadami Władimir Putin obiecał pokonać islamski ekstremizm. Śmiertelny atak w Dagestanie po raz kolejny udowadnia, że mu się to nie udało - tak ocenia tragiczne zdarzenie w rosyjskiej republice na Kaukazie Północnym portal amerykańskiej telewizji CNN. Autor publikacji opisuje burzliwą historię regionu, w którym odpowiedzią na przemoc terrorystów była równie brutalna przemoc państwa.

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

Źródło:
CNN, Interfax

Dwie osoby zostały poszkodowane w niewielkim wybuchu, do którego doszło w poniedziałek w Zakładzie Amoniaku Grupy Azoty Puławy - poinformowała straż pożarna. Trwa wyjaśnianie przyczyn wypadku.

Eksplozja w zakładach azotowych w Puławach

Eksplozja w zakładach azotowych w Puławach

Źródło:
PAP

Ustawa o związkach partnerskich zostanie okrojona, wykreślone zostaną z niej przepisy dotyczące przysposobienia dzieci. W zamian za to PSL może poprzeć ustawę i zgodzić się, by była ona projektem rządowym - wynika z informacji reportera "Faktów" TVN Michała Tracza po spotkaniu ministry do spraw równości z liderami PSL. Jutro ludowcy mają podjąć w tej sprawie ostateczną decyzję.

"Spotkanie ostatniej szansy". Możliwy kompromis, ale nie bez wyrzeczeń

"Spotkanie ostatniej szansy". Możliwy kompromis, ale nie bez wyrzeczeń

Źródło:
TVN24

Ratownicy ze Świnoujścia zostali zadysponowani do wyjątkowo niepokojącego zdarzenia: z lasu na terenie miasta wybiegł płonący mężczyzna. 28-latek z poważnymi oparzeniami został zabrany do szpitala, okoliczności zdarzenia bada policja.

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Źródło:
iswinoujscie.pl / tvn24.pl

- To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów, mówienie językiem Pekinu. W rezultacie jest postrzegany w całej Europie jako prochiński prezydent - tak trwającą wizytę polskiego prezydenta w Chinach ocenia ekspertka, dr Alicja Bachulska. Jak stwierdziła w rozmowie z tvn24.pl, retoryka Andrzeja Dudy w trakcie tej podróży "jest całkowicie oderwana od obecnej rzeczywistości na świecie", a "taka wizyta, jak polskiego prezydenta, pomaga głównie Chinom".

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

Źródło:
tvn24.pl

- Dla mnie kara nigdy nie będzie adekwatna, bo nie ma mojego dziecka – mówi matka 33-latka, który ponad cztery lata temu zginął w wypadku na ulicy Sokratesa w Warszawie. Rodzice pana Adama po raz pierwszy zdecydowali się opowiedzieć o tym, co przeżyli. Reportaż "Uwagi!" TVN.

Kierowcy, który zabił Adama, sąd obniżył wyrok. Rodzice ofiary: prosimy o sprawiedliwość

Kierowcy, który zabił Adama, sąd obniżył wyrok. Rodzice ofiary: prosimy o sprawiedliwość

Źródło:
"Uwaga!" TVN

- Nie mam innej opcji, niż zapytać prezydenta o zgodę - powiedział w "Faktach po Faktach" Adam Bodnar, szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny. Mówił o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka. Wskazywał, że powodem, dla którego do tego nie doszło, jest "zabetonowana ustawa o prokuraturze", która wymaga zgody głowy państwa. - Nawet dzisiaj dostałem pismo od prezydenta w tej sprawie - przyznał. Szef MS powiedział, że w liście jest jednak "cała lista pytań".

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

Źródło:
TVN24

Jeden policjant nie żyje, a drugi został ciężko ranny w wyniku wypadku, do którego doszło w poniedziałek w Stuttgarcie. 69-latka kierująca samochodem wjechała w funkcjonariusza na motocyklu, który zabezpieczał przejazd premiera Węgier Viktora Orbana.

Zabezpieczali przejazd Orbana, gdy doszło do wypadku. Nie żyje jeden z policjantów

Zabezpieczali przejazd Orbana, gdy doszło do wypadku. Nie żyje jeden z policjantów

Źródło:
Bild, focus.de

Tegoroczna pielgrzymka wyznawców islamu do Mekki pochłonęła ponad 1300 ofiar śmiertelnych. Przyczyną tych tragedii były skrajne upały, sięgające nawet około 50 stopni Celsjusza. Córka starszego mężczyzny, który zmarł w namiocie nieopodal Mekki, przyznała jednak, że jego rodzina jest "szczęśliwa, że został pochowany w Mekce". Według islamu śmierć i bycie tam pochowanym jest błogosławieństwem.

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Źródło:
CNN, Reuters

Piotr G., znany polski ksiądz katolicki, który od wielu lat pełni posługę w Wielkiej Brytanii - w przeszłości także jako egzorcysta - został oskarżony o popełnienie 10 przestępstw natury seksualnej wobec nieletnich – przekazała w poniedziałek diecezja katolicka w Portsmouth na południu Anglii.

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Źródło:
PAP

- Ostatnie wyniki wykonania budżetu państwa są bardziej niepokojące, Ministerstwo Finansów przygląda się przede wszystkim wpływom z podatku VAT - przyznał w poniedziałek wiceminister finansów Jurand Drop podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego. Według ekonomistów poziom dochodów z tytułu podatku od towarów i usług w 2024 roku może być o około 25-30 miliardów złotych niższy, niż przewiduje ustawa budżetowa.

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Policjanci z Pabianic (woj. łódzkie) zatrzymali kobietę, która brutalnie pobiła 33-latkę na przystanku autobusowym. Pokrzywdzona z obrażeniami trafiła na szpitalny oddział ratunkowy, po wyjściu z placówki o zdarzeniu zawiadomiła policję. Nagranie z ataku opublikowała straż miejska.

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Lotnisko Katowice-Muchowiec zostało zamknięte dla ruchu powietrznego, gdy w miniony weekend odbywała się tam impreza masowa. To uziemiło załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Teraz organizatorzy imprezy tłumaczą, że maszyna poruszała się w sposób niebezpieczny dla zdrowia i życia zgromadzonych osób. Mimo zamknięcia przestrzeni powietrznej pilot uruchomił śmigłowiec i wystartował.

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Źródło:
TVN24

Słupscy policjanci zatrzymali kierowcę samochodu, który 23 czerwca wjechał na skrzyżowanie i zderzył się z motocyklistą. Wstępne ustalenia funkcjonariuszy wskazują, że kierowca wjechał na ulicę na czerwonym świetle, a motocyklista poruszał się prawidłowo. Tuż po wypadku kierowca samochodu nagrał film, w którym nawoływał do nienawiści - tym także zajmuje się policja.

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Źródło:
tvn24.pl, KMP Słupsk

W jednym z domów w powiecie sochaczewskim kot wybrał się na niebezpieczny spacer. Przez dach dostał się do kanału wentylacyjnego. Właściciel nie mógł go wydostać. Kiedy strażacy ruszyli z pomocą, zwierzak poszedł na dalsze zwiedzanie.

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Co najmniej 22 osoby, głównie obywatele Chin, zginęły w pożarze fabryki produkującej baterie litowe pod Seulem - podały BBC i południowokoreańska agencja Yonhap, powołując się na służby ratunkowe.

Pożar w fabryce baterii w Korei Południowej. Jest wiele ofiar śmiertelnych

Pożar w fabryce baterii w Korei Południowej. Jest wiele ofiar śmiertelnych

Źródło:
BBC, Yonhap, PAP

Naukowcy odkryli nieznany im dotąd sposób, w jaki bakterie emitują gazy cieplarniane. Niektóre grupy mikroorganizmów, gdy nie mają wystarczającego dostępu do tlenu, potrafią zasilać swój metabolizm za pomocą azotanów. W procesie tym wytwarzane są znaczące ilości gazu o silnym działaniu cieplarnianym. Naukowcy uspokajają, że emisjom tym możemy przeciwdziałać w jeden prosty sposób.

Odkryto nieznane dotąd źródło emisji gazów cieplarnianych

Odkryto nieznane dotąd źródło emisji gazów cieplarnianych

Źródło:
Caltech
Dzieło pielgrzymkowe i apartament za milion od Czarnka. Kontrola: brak dowodów na działalność

Dzieło pielgrzymkowe i apartament za milion od Czarnka. Kontrola: brak dowodów na działalność

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Zespół archeologów odkrył w Egipcie 33 grobowce rodzinne zawierające szczątki mumii oraz narzędzia pogrzebowe - podało w poniedziałek egipskie Ministerstwo Turystyki i Starożytnego Dziedzictwa.

Niezwykłe znalezisko. "Mumie wykazują oznaki anemii, chorób płuc i osteoporozy"

Niezwykłe znalezisko. "Mumie wykazują oznaki anemii, chorób płuc i osteoporozy"

Źródło:
PAP

Tamayo Perry, aktor który wystąpił między innymi w "Piratach z Karaibów", został zaatakowany podczas surfowania przez rekina. Służby ratunkowe szybko zjawiły się na miejscu, ale mężczyzny nie udało się już uratować. Zmarł w wieku 49 lat.

Aktor "Piratów z Karaibów" zmarł po ataku rekina

Aktor "Piratów z Karaibów" zmarł po ataku rekina

Źródło:
NBC Chicago, Sky News, Time

Od kilku dni furorę w sieci robi zwiastun serialu "Pingwin", nakręconego dla platformy Max. Jest to spin-off "Batmana" Matta Reevesa oparty na tytułowej postaci. W głównej roli wystąpi Colin Farrell. Aktor odtwarza swoją rolę z "Batmana" i obiecuje, że będzie jeszcze mroczniej i brutalniej niż w fabule. Serial trafi do sieci we wrześniu.

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Źródło:
"Variety", tvn24.pl

- Zacząłem się bać schodzić po kawę. Unikałem rozmów z ludźmi, bo nie chciałem, żeby to pytanie padło. Uświadomiłem sobie, że muszę powiedzieć na głos, jak jest - mówi Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, ojciec transpłciowej córki. Właśnie ukazała się jego druga książka "Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko". Z Piotrem Jaconiem rozmawia Natalia Szostak.

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Źródło:
tvn24.pl