Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta. Jego przemówienie skomentowali politycy w programie "Tak jest" w TVN24. Adam Szejnfeld (KO) nazwał je "ekstremalnie konfrontacyjnym". - To mnie niepokoi - powiedział Andrzeju Morozowskiemu. - Jedyne, co pozytywnego mógłbym powiedzieć to to, że było dobrze wygłoszone - stwierdził Szejnfeld. Według niego "szykuje się pięć lat rozpalania wojny polsko-polskiej". Wytknął Nawrockiemu i PiS, że mieli chcieć zażegnać ten konflikt. - To musi być rozczarowujące - dodał. Natomiast Marcin Porzucek (PiS) podkreślił, że Nawrocki kontynuuje swoją narrację z czasów kampanii wyborczej. - Proszę nie oczekiwać, że miałby zmienić opinię - powiedział Porzucek. Zapowiedział, że nowy prezydent będzie "spełniać obietnice wyborcze". Do Szejnfelda jako reprezentanta koalicji rządzącej skierował zarzut, że muszą "zaatakować, zamiast zastanowić się co zrobić, żeby rowy [podziałów - przyp. red.] zasypać". - Nawrocki chce współpracować - przekonywał Porzucek.